"Rolnik szuka żony". Nadszedł czas przeprowadzki i prezentów. Pomysłowość niektórych zaskakuje - podarunek dla zmarłej żony

"Rolnik szuka żony". Rolnicy wybrali już swoje kandydatki i kandydatów, którzy teraz przyjechali, by zamieszkać w nowych domach.

 Łukasz

Łukaszowi ewidentnie doskwiera fakt, że mieszka z rodzicami. Ci, choć nie odmawiają mu rodzicielskich uczuć, też chcieliby, aby ich syn się usamodzielnił,

My o tych sprawach nie rozmawiamy, może z żoną. Stary koń jest, ja w jego wieku miałem troje dzieci - opowiadał ojciec Łukasza.

Do Łukasza przyjechały jego trzy kandydatki. Okazuje się, że już po pierwszym dniu jedna z nich wysunęła się na prowadzenie. Rolnik nie chciał jednak zdradzić, o którą mu chodzi. Możemy się jedynie domyślać

Patrycja podoba mi się wizualnie - powiedział Łukasz o świeżo upieczonej magister farmacji.

Konkurentkami Patrycji są Ania, która pracuje w firmie brokerskiej w Poznaniu i  zdaniem Łukasza "ma bardzo ładny uśmiech" oraz Agnieszka. W oczach rolnika dziewczyna wydaje się być nieco zbyt energiczna, ta jednak jest zdeterminowana, by znaleźć miłość.

Wszyscy mówią, to samo przyjdzie, nie szukaj, ale to boli - mówiła Agnieszka. 

Zbigniew

Zbigniew cały dzień przygotowywał się do wizyty pań. Sam zrobił makaron, nazbierał kwiatów i nasmażył kotletów. 

Niech panie wiedzą, że jako mężczyzna to i sam sobie radzę. - mówił podekscytowany Zbigniew. - Będę się czuł jak boss, jak król. Chcę zabłysnąć, pokazać, że sobie radzę.

Wydaje się, że pomiędzy kandydatkami Zbigniewa już zaczęła się rywalizacja. Irena lekko zdegustowana obserwowała, jak jej konkurentka obdarowywała wszystkich członków rodziny Zbigniewa. Szczególne zdziwienie wywołał podarunek dla zmarłej żony rolnika - znicz. Jeszcze więcej zamieszania wprowadził przyjazd przebojowej Łucji. 

W  stroju  myśliwskim przyjechała taka wystrojona jako Diana - mówił zachwycony Zbigniew.

 

Monika

Rodziny rolników bardzo kibicują panom, by w programie znaleźli żony, jednak gdy sprawa dotyczy kobiety, jej zamążpójście zdaje się być dla bliskich kwestią wręcz ambicjonalną (niestety).

Wszyscy pytają, co taka ładna dziewczyna do "Rolnika" idzie. Ale ona ma taką pracę, że nie ma za dużo kontaktu z ludźmi - mówiła zatroskana mama Moniki.

Zarówno Dawid, jak i Tomek czy Robert byli bardzo zestresowani przyjazdem do Moniki. Być może w przyszłości swobody doda im lokum. Kandydaci na męża zostali zakwaterowani w osobnym domku dla gości. Monika każdego z nich obdarowała podkową - idealny prezent na szczęście od osoby, która hoduje konie.

Monika też dostała kilka podarków: miody, dżemy, kwiaty, to wszystko blednie przy wyjątkowym prezencie od Darka - papużce. Ptak dostał imię Fistaszek. 

Prezent dla MonikiPrezent dla Moniki Screen z Facebook.com/rolnikszukazony

 Szymon

Szymon na wstępie swoim gościom zrobił kawał. Zabrał dziewczyny do starej zdezelowanej chaty i przekonywał, że to tutaj je zamierza ugościć. Wszystkie trzy były ewidentnie przerażone. Rolnik szybko skrócił ich cierpienia i zaprowadził do swojego domu, gdzie czekał już na nie śliczny pokoik.

Marek 

Marek po raz kolejny zaprezentował się jako rasowy seksista. Jego żenujące komentarze wniosły się na nowy poziom wulgarności, 

Trzy kobiety, które będą pretendowały do mojego łóżka - mówił Marek. - Beata odstawiła się, że tylko brać.

Na plus w postawie Marka można ocenić jedynie fakt, że udało mu się posprzątać trochę dom i co nieco odremontować wybrane pomieszczenia. Ostatnio jego dom STRASZYŁ.

ZI