Małgorzacie Rozenek puściły nerwy i zadzwoniła do niej z pretensjami. Ostra riposta KKP: Kiedy komuś rosną usta...

Małgorzata Rozenek zaliczyła ostrą wymianę zdań z Karoliną Korwin Piotrowską.

"Zadzwoniła do mnie, mówiąc, że nie życzy sobie, żebym pisała na jej temat i żebym zarabiała na jej szanowanej osobie" - Karolina Korwin Piotrowska zdradziła, że wzburzona Małgorzata Rozenek krzyczała na nią przez telefon. A wszystko przez...

Małgorzatę Rozenek oburzył felieton Karoliny Korwin Piotrowskiej, w którym dziennikarka skomentowała rzekomo nowy wygląd ust Perfekcyjnej Pani Domu. Dziennikarka stwierdziła w nim, że Rozenek tak bardzo kocha Radka Majdana, że wręcz upodabnia się jego byłej żony, Dody.

Kiedy komuś rosną usta, nie można udawać, że to się nie stało. Ja nie jestem niewidoma. Mówiła, że sobie nie życzy, to jest jej telewizja i ona zadzwoni do Edwarda Miszczaka, sąd na mnie naśle - relacjonowała prowadząca program "Magiel Towarzyski" w rozmowie z Plejada.pl. - Ja jej mówiłam, żeby się uspokoiła, bo dawno nie słyszałam jej tak niezdrowo podnieconej.

Pani Małgorzato, może następnym razem więcej dystansu do siebie?

Zobacz wideo
Zobacz wideo
Zobacz wideo

Teo

Więcej o: