50 Cent i Sarah Ferguson - sensacyjna para

Księżna Yorku na czerwonym dywanie w towarzystwie "ostrego jak brzytwa" rapera - taki "ciut" nietypowy widok można było zobaczyć podczas imprezy charytatywnej urządzonej przez Fergie w Nowym Jorku. Arystokratka zażyczyła sobie, żeby wystąpił na niej m.in. 50 Cent. I to jest w porządku - hip hop powinien wejść na salony.

Fergie już "kmini" o co w "czarnych bitach chodzi". Księżna Yorku jest, jak wyznaje fanką "piosenek" 50 Centa. Więc musi nieźle się ruszać, gdy słyszy "Candy shop" (cukiernia... taka z lizakami), czy "PIMP" (słow. sutener, alfons, naganiacz, stręczyciel).

Jednak pozostali artyści, którzy wystąpili obok "Pół Dolara" na imprezie charytatywnej Fergie byli już tacy typowi m.in. Annie Lennox, czy Andrea Boccell. Szkoda.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.