Ruszył proces Donalda Trumpa. Melania nie pojawiła się w sądzie. "Wpadła we wściekłość"

15 kwietnia rozpoczął się proces Donalda Trumpa. Jego żona nie pojawiła się w sądzie. Dlaczego? Podobno w przeszłości miała być bardzo wściekła.

Wybory w Stanach Zjednoczonych zbliżają się wielkimi krokami. Donald Trump ponownie chce zostać prezydentem. Na chwilę jednak musi odłożyć na bok kampanię wyborczą, ponieważ 15 kwietnia w sądzie w Nowym Jorku rozpoczął się jego proces. Chodzi o zapłatę 130 tysięcy dolarów Stormy Daniels, aktorce produkcji dla osób pełnoletnich, w zamian za milczenie. Jest to pierwszy w historii proces karny byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trump usłyszał aż 34 zarzuty fałszowania dokumentacji biznesowych w celu ukrycia rzeczywistego celu wypłat. Co na to Melania?

Zobacz wideo Karolina Pisarek skomentowała kolekcję Caroline Derpieński. "Ten temat..."

Melania Trump nie pojawiła się w sądzie. Twierdzi, że to problem jej męża

Melania Trump nie pojawiła się na rozprawie męża. Według "The New York Times" była pierwsza dama Stanów Zjednoczonych "w prywatnym otoczeniu określa sprawę Daniels jako "jego problem" [Donalda Trumpa - przyp.red.]. W gazecie poinformowano także o tym, jak miała zachować się Melania, gdy dowiedziała się o rzekomej zapłacie aktorce. "W styczniu 2018 roku, kiedy po raz pierwszy zobaczyła doniesienia (...) Melania Trump wpadła we wściekłość" - czytamy. Podobno żona Donalda odwołała wtedy podróż do Davos w Szwajcarii i niespodziewanie pojawiła się w waszyngtońskim United States Holocaust Memorial Museum.

Mimo że Melania nie była obecna na rozprawie i w przeszłości nie kryła swojej wściekłości, to według informatorów gazety "The New York Times" była pierwsza dama wspiera swojego męża. Podobno twierdzi, że cały proces jest "niesprawiedliwy i skandaliczny". Niewykluczone jest także, że żona Donalda Trumpa pojawi się wkrótce w sądzie w charakterze świadka. Po więcej zdjęć dotyczących tematu zapraszamy do galerii na górze strony

Taylor Swift wpłynie na wybory prezydenckie w USA? "To tajne"

Wiele mówi się o tym, że wpływowa Taylor Swift poprze w nadchodzących wyborach Joe Bidena. Ostatnio prezydent USA pojawił się w programie "Late Night With Seth Meyers", gdzie został zapytany o te doniesienia. Prowadzący zapytał wprost. - Czy może pan potwierdzić lub zaprzeczyć, że pomiędzy panem a panną Swift istnieje aktywny spisek? - rzucił. - Skąd masz te informacje, są one tajne - zażartował Biden. Prowadzący stale dopytywał. - Mówiłem ci, że to tajne - odparł bardziej stanowczym głosem prezydent USA. ZOBACZ TEŻ: Melania Trump zadała szyku w zjawiskowej kreacji. Tym razem postawiła na prostotę. U jej boku dorosły syn

Donald Trump podczas procesuDonald Trump podczas procesu Fot. JUSTIN LANE/Pool via REUTERS

Czy Trump pójdzie do więzienia?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.