Gwiazdor "Avengers" domaga się obniżenia alimentów z powodu... pandemii koronawirusa. "Moje zarobki będą znacząco niższe"

Jeremy Renner, aktor "Avengers" i "Dziedzictwa Bourne'a", domaga się obniżenia alimentów na dziecko. Wniosek wręczył byłej żonie w jej urodziny.

Rozprzestrzenianie się koronawirusa niesie ze sobą ogromne straty dla niemalże każdej dziedziny przemysłu, a ten filmowy nie jest oczywiście wyjątkiem. O ile platformy VOD mają się doskonale, o tyle prace nad nowymi produkcjami filmowymi zostały wstrzymane. Sytuację tę postanowił wykorzystać aktor Jeremy Renner - uznał, że to świetna okazja do obniżenia alimentów.

Zobacz wideo

Gwiazdor "Avengers" domaga się obniżenia alimentów

Jeremy Renner jest wziętym amerykańskim aktorem, którego widzowie kojarzą głównie z serii "Avengers". Gwiazdor był także dwukrotnie nominowany do Oscara: za pierwszoplanową rolę w filmie "The Hurt Locker. W pułapce wojny" oraz za drugoplanową rolę w filmie "Miasto złodziei". Wystąpił w wielu niezwykle dochodowych hollywoodzkich produkcjach, dzięki czemu udało mu się bez wątpienia zgromadzić niemały majątek. Wydawać by się mogło, że nawet kilkumiesięczny przestój w przychodach będzie dla niego najpewniej nieodczuwalny.

Jak się jednak okazuje, pomimo horrendalnie wysokich zarobków (w porównaniu do zwykłych śmiertelników), aktor wniósł do sądu wniosek o obniżenie alimentów na własne dziecko. W dokumentach sądowych, które pozyskał portal TMZ, Jeremy Renner napisał:

Spodziewam się, że moje tegoroczne zarobki będą znacząco niższe z uwagi na fakt, iż produkcja serii "Avengers" została zakończona.

W dalszej części dokumentu aktor uzasadnia swój wniosek:

Przez epidemię koronawirusa moje zaplanowane projekty filmowe ruszą dopiero z końcem tego roku.

Aktor zapewnia, że na utrzymanie córki Avy płaci obecnie 30 tys. dolarów miesięcznie. Gwiazdor chce natomiast obniżenia alimentów do 11 tys. dolarów na miesiąc. W dokumentach sądowych stwierdził również, że jego była żona wydaje pieniądze na siebie, a nie na dziecko. Prawnik aktora dodał:

Apetyt byłej żony Jeremy'ego na pieniądze jest nie do zaspokojenia.
 

Była żona gwiazdora, aktorka Sonni Pacheco, w rozmowie z Fox News postanowiła skomentować zarzuty męża i jego próbę obniżenia alimentów:

Naprawę przybija mnie fakt, że w dobie globalnego kryzysu muszę dodatkowo martwić się o pieniądze na wychowanie dziecka. Kwota, którą rzekomo otrzymuję, została zawyżona. Dodam tylko, że Jeremy zadbał, abym papiery sądowe otrzymała w swoje urodziny.

Aktorka zaznaczyła również, że potrzebuje pieniędzy, aby zapewnić córce bezpieczeństwo. Większość swoich oszczędności wydała bowiem na sądową batalię o opiekę nad córką. Sonni Pacheco twierdzi, że Renner jest niestabilny emocjonalnie i że jako matka zawsze będzie chronić córkę przed niebezpiecznymi zachowaniami ze strony ojca. Dodajmy tylko, że Jeremy Renner groził w przeszłości byłej żonie śmiercią.

PJA