Michał Wiśniewski nie traci optymizmu w związku z koronawirusem. "Ta sytuacja trochę jest mi na rękę"

Choć sytuacja na świecie jest bardzo poważna, to nie wszyscy tracą dobry humor. Michał Wiśniewski zachęca do korzystania z wolnego czasu.

Obecna sytuacja panująca na świecie nie należy do najłatwiejszych. Wszystkim ciężko przystosować się do nowej rzeczywistości, jednak warto odnaleźć w niej również pozytywne strony. Tak też zrobił Michał Wiśniewski, który widzi w siedzeniu w domu sporo plusów. Odniósł się też do kolegów i koleżanek z branży, którzy narzekają z powodu odwołania koncertów i imprez masowych.

Michał Wiśniewski nie traci optymizmu

Pandemia koronawirusa z pewnością dotknęła już wszystkie branże zawodowe. Nie tylko ucierpieli przedsiębiorcy, ale i artyści, którzy musieli odwołać koncerty. Jedną z takich osób była Maryla Rodowicz, która bardzo skarżyła się na obecną sytuację. Wspomniała, że nie ma już z czego opłacić rachunków. Jej postawa i narzekanie zostały bardzo skrytykowane, więc nic dziwnego, że Michał Wiśniewski postanowił się do tego odnieść.

Nie panikujmy! Wszystko się odrobinę przesunie. Oczywiście nie potrwa to dwa tygodnie, tylko myślę, że ze trzy miesiące, ale za to będziemy mogli powrócić do normalnego życia. Są osoby w gorszej sytuacji. Artyści potracili pieniądze? Ja coś o tym wiem, bo sam miałem miliony, a potraciłem wszystko. Dzisiaj uważam, że nie potrzeba nam pandemii, by być przygotowanym na takie sytuacje. Przecież w każdej chwili może nam się coś wydarzyć! My jako Ich Troje nie odwołujemy koncertów, my je przekładamy. Co się odwlecze, to nie uciecze - stwierdził w rozmowie z Plejadą.

Podkreślił również, że czas wolny można bardzo dobrze wykorzystać.

Nawet jak ten czas minie, to i tak będą ważniejsze rzeczy niż chodzenie na koncerty. Siedźmy w domach! Teraz możemy się sprawdzić, na ile nas stać. Skorzystajmy z tego, że mamy wymuszony czas wolny
Zobacz wideo Michał Wiśniewski i jego zaskakujące wyznanie

Artysta zdradził również, jak radzi sobie w czasach pandemii. Okazuje się, że bardzo docenia spokój i możliwość odpoczynku. 

Mieszkam na wsi, więc nie mam z nikim kontaktu. Żyję tak, jak na co dzień, tylko faktycznie nie wychodzę z domu. Korzystam z mojego hobby, jakim jest latanie na symulatorze, bo nigdy nie miałem na to czasu. W dodatku piszę teksty na nową płytę. Ta sytuacja trochę jest mi na rękę, bo ostatnio byłem strasznie przepracowany - wyznaje.

Nie możemy doczekać się efektu pracy wokalisty, jednak będziemy musieli na nie jeszcze trochę poczekać. Obserwując sytuację z koronawirusem domyślamy się, że imprezy masowe nieprędko zostaną przywrócone.

BO