Maryla Rodowicz ubolewa nad przełożonymi koncertami z powodu koronawirusa. "Mam problem z rachunkami"

Gwiazda obawia się, że przez odwołanie najbliższych koncertów, będzie miała problem z opłaceniem rachunków.

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki zarządził zakaz organizowania imprez masowych na czas pandemii koronawirusa. Zamknięto również wszystkie kina, teatry i muzea w kraju, na czym finansowo najbardziej tracą właśnie artyści. Wydawałoby się, że chwilowy przestój w występach nie odbije się na finansach największych gwiazd, których majątek opiewa na miliony złotych. Okazuje się, że jest zgoła inaczej, przynajmniej w przypadku Maryli Rodowicz. Królowa polskiej piosenki pożaliła się fanom na Facebooku. 

Zobacz wideo Z kim bawiła się do rana Maryla Rodowicz?

Maryla Rodowicz ubolewa nad brakiem pieniędzy

Maryla Rodowicz nie pisze tekstów do swoich piosenek, a także ich nie komponuje, więc pieniądze z tantiem wędrują do kieszeni ich autorów. Piosenkarka najwięcej zarabia na koncertach. Koronawirus przerwał jej nową, akustyczną trasę koncertową. Okazuje się, że mocno przełożyło się to na jej dochody, o czym zawiedziona Maryla poinformowała na Facebooku.

Przykro mi z powodu odwołanych koncertów z powodu koronawirusa. Mam nadzieję, że to prawda, że są tylko przełożone na inny termin. Drodzy koledzy z branży, też mam problem z rachunkami - napisała artystka.

Maryla Rodowicz słynie ze swojego luksusowego stylu życia, więc domniemamy, że większość zarobionych pieniędzy wydaje na bieżąco, szczególnie teraz, gdy po 30 latach małżeństwa rozwodzi się z Andrzejem Dużyńskim. Niestety rozwód gwiazdy nie nastąpi tak szybko, ponieważ to sprawa z orzeczeniem o winie, co wróży nawet kilkuletnią batalię sądową. Maryla ma spore wymagania co do podziału majątku, którym nie będzie łatwo sprostać jej prawnikom. A oni przecież też sporo kosztują. Niestety, obserwując sytuację z koronawirusem, domyślamy się, że imprezy masowe nieprędko zostaną przywrócone. 

RG