Kamil Bednarek broni swojej dotacji dla artystów, tłumacząc, że jest apolityczny. Fani wyciągnęli jego zdjęcie z Andrzejem Dudą

Coraz więcej gwiazd i znanych osób komentuje sprawę dotacji dla artystów od Ministerstwa Kultury. Teraz oświadczenie wydał Kamil Bednarek, który sam znalazł się na dość krótkiej liście Funduszu Wsparcia Kultury.

Fundusz Wsparcia Kultury powstał w celu niesienia pomocy artystom, którzy z powodu rozprzestrzeniającej się pandemii i obostrzeń z tego wynikających, znaleźli się - podobnie jak coraz większa część obywateli - w trudnej sytuacji materialnej. Na ten cel rząd przeznaczył 400 milionów złotych, co wywołało ogromną krytykę. Dotację dostały takie osoby i zespoły, jak Golec uOkriestra, Bajm, Grzegorz Hyży czy Kamil Bednarek, dla którego wartość dotacji wyniosła pół miliona złotych. Nic dziwnego, że internauci skrytykowali tę decyzję. Kto jak kto, ale Kamil Bednarek nie może narzekać na finanse, o czym świadczą jego ciągłe angaże w telewizji.

Edyta GolecGórskie widoki z domu braci Golec

Kamil Bednarek tłumaczy się z dotacji z Funduszu Wsparcia Kultury

Oświadczenie pojawiło się na facebookowym profilu muzyka. W długim poście aż dwa razy udostępnił link innych beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury, by pokazać, że nie tylko on korzystał z rządowych pieniędzy, wspomniał też, że "prowadzi działalność, płaci ZUS i opłaty".

Wielkie wiadro pomyj wylało się na moją osobę, jakobym się politycznie sprzedał i dostał pieniądze "na życie" od Telewizji Polskiej. Prowadzę od kilku lat działalność, zatrudniam ludzi, płacę podatki jak każdy obywatel, płacę ZUS i inne ściągane przez Urząd Skarbowy opłaty. Każdy, kto ma zarejestrowaną działalność w obrębie kategorii kulturalno-artystycznej, mógł wystartować w projekcie. W moim imieniu postulował o to manager. Gratuluję wszystkim, komu udało się dostać dofinansowanie na przyszłe branżowe działania. Wierzę, że mądrze je wykorzystacie i nie będziecie zmuszeni ich oddać z powrotem - zaczął. Ubolewam, że wszystko sprowadzane jest dzisiaj do polityki. Polityki, której nigdy nie rozumiałem, nigdy nie starałem się rozumieć i polityki, w której jakkolwiek nigdy nie chciałbym się znaleźć - napisał.

Następnie dał do zrozumienia, że nigdy nie angażował się politycznie i nie opowiadał publicznie za żadną partią.

Dla tych, co za wszelką cenę chcą mnie złapać "na polityce"... Nie uda się Wam to, bo w takie gry się nie bawię. Na koniec bombka myślowa. Nie rozumiem, dlaczego media wyszczególniły na tapecie głównie moje nazwisko, spośród ponad dwóch tysięcy podmiotów. Może właśnie dlatego, że nie opowiedziałem się nigdy za żadną opcją polityczną?! Może dlatego, że uczciwie prowadzę firmę i nie wymieniam pieniędzy pod stołem?!

Kamil Bednarek nie znalazł jednak wsparcia wśród swoich własnych fanów. Komentarze pod jego postem można już liczyć w tysiącach. W znacznej części komentujący pytają, co zrobili nie tak, skoro oni na takie pieniądze nie mają szans, a też płacą podatki, odprowadzają składki i pracują legalnie. Nie ma też zrozumienia dla wyciągania ręki po tak wielkie pieniądze, szczególnie, że w obecnych czasach to służba zdrowia ich potrzebuje. Inni internauci odnieśli się też do słów Bednarka o apolityczności. Przypomnieli, że jeszcze niedawno sam pozował u boku prezydenta Andrzeja Dudy.

Warto także dodać, że jest wiele gwiazd, które nie pobierały zapomogi i skrytykowały partię rządzącą. Wśród nich jest Taco Hemingway, który uważa, że osoby z pierwszych stron gazet nie powinny sięgać po dotacje, czy zespół Kult, który podkreślił, że pieniądze dane artystom należą do obywateli nie rządu.

Zobacz wideo Bednarek do Barona: "Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli"
Więcej o: