Błaszczykowski w rozdzierających słowach o zamordowanej mamie. "Jest ogromny żal"

Jakub Błaszczykowski w rozmowie z Moniką Olejnik wrócił do bolesnych wspomnień z dzieciństwa i czasów dorastania, po tym, jak na jego oczach zamordowano jego matkę. "Niestety ta pustka [po mamie - red.] już zostanie" - powiedział.

Jakub Błaszczykowski jest utalentowanym sportowcem, który w dzieciństwie przeszedł przez piekło. Jako 11-latek widział bowiem, jak jego ojciec zamordował jego matkę. Piłkarz, który niedawno odszedł z reprezentacji Polski, mówił o tym traumatycznym wydarzeniu już w swojej biografii "Kuba", która trafiła do księgarni w 2015 roku. To tam przyznał, że mama Anna zmarła na jego rękach, a ojciec trafił do więzienia. Teraz wrócił do rodzinnej tragedii w wywiadzie z Moniką Olejnik w programie emitowanym w TVN24 - "Monika Olejnik. Otwarcie".

Zobacz wideo Błaszczykowski żegna się z kadrą. "Reprezentacja zawsze była dla mnie najważniejsza"

Jakub Błaszczykowski miał 11 lat, kiedy ojciec zamordował jego matkę

Jakub Błaszczykowski w rozmowie z Moniką Olejnik przyznał, że sam nie wie, w jaki sposób poradził sobie z traumatycznymi wydarzeniami z 1996 roku oraz skąd miał "tyle siły, żeby to wszystko przeżyć". Jako 11-latek z dnia na dzień stracił nie tylko oboje rodziców, ale musiał także walczyć z docinkami ze strony rówieśników, którzy wypominali mu zbrodnię ojca. Nie ukrywał, że wówczas rodziło to w nim agresję. 

Słyszałem najgorsze rzeczy. Moja agresja wynika z tego, że chciałem się bronić, bo czułem się niesprawiedliwie oceniany. Czułem, że cały świat jest przeciwko mnie. Czemu mam odpowiadać za coś, czego nie zrobiłem, a i tak, jak coś się wydarzy, to i tak ja jestem ten najgorszy - powiedział. Po chwili dodał też: - Byłem oceniany przez pryzmat tego, że jak tata zrobił to, co zrobił, to ty jesteś taki sam. Pamiętam to do tej pory.

Jakub Błaszczykowski we wzruszających słowach o mamie

Błaszczykowski przyznał, że mama bardzo chciała, by został piłkarzem. Zaczął się więc poświęcać sportowi i to właśnie ćwiczenia na piłkarskiej murawie stały się dla niego formą terapii. - Piłka uratowała mi życie - wyznał Olejnik. Na tym nie koniec wzruszających słow. Były reprezentant Polski przyznał, że bardzo żałuje, że matka nie mogła obserwować, jak rozwija się jako sportowiec. 

To jest taka część w moim życiu, gdzie jest pusto. Gdzie totalnie nic się nie dzieje od kilkudziesięciu lat. Na pewno to jest coś, co sprawia mi ogromną przykrość, jest ogromny żal, bo chciałbym się tym podzielić. Sukcesami, tym, co osiągnąłem. Chciałbym oddać to, co mama mi dała, jak byłem młody - usłyszeli widzowie.

Wyznał też, że na zawsze w sercu pozostanie mu pustka po mamie. - Chciałbym, żeby z uśmiechem spojrzała na to wszystko, że warto było wierzyć, że będę grać w piłkę. Tym bardziej że wiem, jak jej na tym zależało i widziałem, że była przekonana, że tak się stanie. Do końca życia nie będę w stanie tego wypełnić. Niestety ta pustka już zostanie - powiedział. Błaszczykowski dodał też, że miał jednak oparcie w trenerze Borussii Dortmund, w której wówczas grał. Jurgen Klopp był dla niego jak ojciec - Wychował i ukształtował mnie jako człowieka w tym dorosłym życiu - zdradził. 

Jakub BłaszczykowskiJakub Błaszczykowski Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Więcej o:
Copyright © Agora SA