Internautka najechała na żonę Kurka, ta nie wytrzymała. Błyskawiczna reakcja

Na instagramowym profilu żony Bartosza Kurka jeden z internautów zamieścił kuriozalny komentarz. Kobieta nie wytrzymała i odpowiedziała na kąśliwą uwagę.

Anna Kurek, żona reprezentanta Polski, towarzyszyła drużynie podczas mistrzostw Europy i finału zawodów w Rzymie. Po powrocie kobieta podzieliła się z fanami kadrami z Włoch na swoim profilu na Instagramie. Pod postem nie zabrakło wielu pozytywnych komentarzy. Z wyjątkiem jednego. Internautka wytknął 30-latce pewien szczegół, co wyprowadziło ją z równowagi.

Zobacz wideo Bartosz Kurek pokazał jak trenuje...z żoną

Internautka zamieścił pod zdjęciem Anny Kurek kuriozalny komentarz. Zareagowała

Była siatkarka chętnie publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia z licznych podróży. Zwłaszcza że często razem z mężem jeździ po świecie, wspierając go na turniejach. Ostatnio na jej instagramowym profilu pojawiła się fotografia na tle jednego z największych symboli Rzymu, czyli Schodach Hiszpańskich. Fani w komentarzach od razu zaczęli zachwycać się urodą i stylizacją Anny Kurek. "Śliczna jest pani", "Piękna jak zawsze" - czytamy. Jednak jeden internautka zdecydował się dopiec kobiecie, zamieszczając dość osobliwy komentarz. "Jakie suche ręce" - napisał. Więcej zdjęć Anny Kurek znajdziecie w galerii na górze strony.

Żona kapitana polskiej drużyny nie zwlekała za długo z odpowiedzią. "Zaj***iście, że zauważyłeś, idę nawilżyć" - odpowiedziała z przekąsem. Po chwili zamieściła jeszcze jeden komentarz. "I do tego żarty mam suche ehhh" - napisała prześmiewczo. Jej riposta spodobała się fanom. "Padłam, pozamiatane" - oznajmiła jedna z obserwatorek. Myślicie, że poszło tamtemu internautce w pięty? 

Anna Kurek odpowiada internautceAnna Kurek odpowiada internautce fot. instagram/grejmanka

Żona Bartosza Kurka wyjaśniła jego nieobecność podczas kwalifikacji olimpijskich

Za polskimi siatkarzami naprawdę intensywny czas. Dopiero co triumfalnie wrócili z Włoch, gdzie zdobyli mistrzostwo Europy, a już stawili się na zgrupowanie w Spale. Tam kadrowicze będą przygotowywać się do kwalifikacji olimpijskich. Nie pojawił się tam jednak kapitan drużyny, Bartosz Kurek. Potwierdziła to jego żona, która jeszcze w Rzymie wyznała, że sportowiec zastanawiał się nawet, czy nie wrócić do Polski jeszcze w trakcie turnieju. "Podjął decyzję, że zostaje do końca turnieju i później pojedziemy na badania. Wiadomo, że trzeba się cieszyć, że siatkarze walczą o złoto, ale moje myśli są skupione na Bartku i jego zdrowiu" - mówiła.

Głos zabrał również trener Nikola Grbić, który wyjaśnił, dlaczego zabrakło kadrowicza w Spale. "Razem z lekarzami zadecydowaliśmy, że najlepiej będzie dać mu czas, by wyzdrowiał i przygotował się do sezonu" - wyznał w rozmowie z WP Sportowe Fakty. "Nic nie jest złamane, ale niektóre rzeczy w ciele, po tylu latach zawodowego sportu, po prostu występują. Ma problem, dawaliśmy mu silne leki, kiedy jechaliśmy do Macedonii i to pomogło na chwilę. Ale wróciło na rozgrzewce przed meczem z Serbią. Dlatego myślę, że potrzebuje trochę odpoczynku" - wytłumaczył.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.