Agnieszka Woźniak-Starak odpoczywa na Mazurach. Między przejażdżkami konnymi w stadninie Karoliny Ferenstein-Kraśko spędza czas w swojej posiadłości. Na Instagramie podzieliła się fotorelacją i pochwaliła się ogrodem. Jeszcze w ubiegłym roku dziennikarka radziła się fanów, co powinna w nim posadzić, i pokazywała trwające w nim prace. Dziś możemy podziwiać dorodne zielone grządki i idealnie zagospodarowaną przestrzeń. W tle widać szklarnię, która umożliwia jej hodowanie warzyw przez cały rok.
Okazuje się, że Agnieszka Woźniak-Starak zawsze może polegać na Karolinie Ferenstein-Kraśko. To ona poradziła jej, aby skontaktowała się z jej koleżanką, która ma rękę do ogrodnictwa. Okazała się niezawodna, prezenterka bowiem może się cieszyć codziennie rano świeżymi ogórkami, szczypiorkiem i najróżniejszymi ziołami.
Jak widać, warto słuchać przyjaciół. Pamiętam o tym za każdym razem, kiedy przychodzę tu rano po ogórki, szczypiorek, sałaty, zioła. [...] Jest tego tyle, że rozważam otwarcie jakiegoś lokalnego straganu. Póki co, czekam jeszcze na pomidory.
Ogród jest bardzo praktycznym rozwiązaniem, jeśli chodzi o zdrowe i świeże warzywa. Agnieszka Woźniak-Starak zadbała również o jego walory estetyczne. Udało jej się wyhodować kolorowe kwiaty, a całość została oddzielona od reszty posiadłości drewnianym płotem. W tle możemy zauważyć ścianę wykonaną z kamieni, która idealnie dopełnia całości.
Więcej zdjęć z mazurskiego ogrodu Agnieszki Woźniak-Starak znajdziesz w naszej galerii na górze strony.
Ceniony dziennikarz nie żyje. "Dziękujemy ci za wszystko"
Maryla Rodowicz szuka pracowniczki. Takie stawia wymagania
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Meghan i książę Harry wśród tłumów fanów w Wielkiej Brytanii. Ekspertka wskazuje problem
To dlatego Chajzer tak szybko oświadczył się Biance. Miał konkretny powód. Po nowym podcaście w komentarzach wrze
Wszyscy mówią o wpadkach nowej rzeczniczki Białego Domu. "Największym problemem było..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Zobaczył zapis w menu i odechciało mu się obiadu. "I nie chodzi o to, że mnie nie stać"
Znawca Biblii nie wytrzymał po słowach Wojciecha Cejrowskiego. "Zwyczajne bzdury"