Restauracja sygnowana nazwiskiem Magdy Gessler otwiera się mimo zakazu. Teraz gwiazda komentuje. "Nikt mnie nie pytał"

Restauracja Magdy Gessler znajdująca się na Podhalu postanowiła wznowić działalność mimo wprowadzonych obostrzeń. Restauratorka przyznaje, że nie wiedziała o tej decyzji.

Branża gastronomiczna przeżywa kryzys w czasach pandemii koronawirusa. Do końca stycznia został wprowadzony zakaz otwierania restauracji, co spowodowało, że wiele przedsiębiorców musiało zamknąć biznesy i zwyczajnie poupadało. Restauracja Magdy Gessler postanowiła jednak przeciwstawić się zakazowi rządu i mimo obostrzeń, otworzyć restaurację w Bukowinie Tatrzańskiej "Schronisko Smaków".

Zobacz wideo Lara Gessler: Moja mama jest jak narkotyk, może uzależniać i fascynować. Trzeba rozważnie korzystać z jej rad, żeby całkowicie nie odlecieć

Magda Gessler otwiera restaurację mimo zakazu

Informacja o wznowieniu pracy restauracji "Schronisko Smaków" pojawiła się na jej oficjalnym profilu na Facebooku.

Długo debatowaliśmy, ale postanowione... #OTWIERAMY! Nie możemy patrzeć, jak na naszych oczach umiera wszystko, co kochamy. Kolejne obostrzenia rujnują gospodarstwa zarówno mieszkańców Podhala, jak i całej Polski. Niedługo po prostu nie będzie czego ratować! Dołączamy do Veta i jako jedna z największych restauracji na Podhalu dajemy sygnał pozostałym do zrobienia tego samego!

Rafał Rutkowski zakpił z kolegów i koleżanek z branżyRafał Rutkowski zakpił z kolegów i koleżanek z branży. Pozuje półgnagi na śniegu. "Zanzibar i morsowanie"

Do zamieszczonej informacji szybko odniosła się Magda Gessler, która obecnie przebywa poza krajem. Nie kryła zdziwienia i wyraziła sprzeciw tej decyzji.

Ja jako Magda Gessler dowiedziałam się o tej decyzji z Toronto. Nikt mnie nie pytał o moją opinię w temacie otwierania restauracji. Nie zgadzam się z postanowieniem Łukasza Zadylaka franczyzobiorcy Schroniska Smaków prowadzonego przez spółkę Tatry Wysokie. Jest to jeszcze jedna jego samowola. Wszystkie decyzje biznesowe należą do Pana Zadylaka i to on za nie odpowiada. To jest duża restauracja ma ponad 300 miejsc siedzących ze względu na zagrożenie epidemiologiczne. Ja się pod tym nie podpisuje! - napisała na Facebooku.

Chwilę później opublikowała kolejny post. Przyznała, że faktycznie przedsiębiorcy i pracownicy mają bardzo ciężko, ale nie upoważnia to do robienia rzeczy niezgodnych z obostrzeniami rządu.

Od wielu miesięcy, prawie już od roku, zmagamy się z naszymi dramatami po zamknięciu lub ograniczeniu funkcjonowania naszych restauracji. [...]  Jestem z Wami myślami i całym sercem w tych trudnych dla nas czasach. Pytacie się mnie jakie jest moje zdanie na temat buntu i otwierania restauracji w pandemii? I tu z bólem serca muszę stwierdzić, że otwarcie dużych miejsc np. takich na kilkaset gości jest w tych czasach hulającego wirusa bardzo nieodpowiedzialne. Jest wielkim zagrożeniem dla naszego wspólnego zdrowia i życia.

O co chodzi w "Góralskim Veto"?

Jest to inicjatywa górali, którzy prowadzą biznesy na Podhalu. Przedsiębiorcy postanowili otworzyć biznesy po 18 stycznia mimo obostrzeń rządowych. Oprócz tego chcą dodać odwagi innym właścicielom, którzy tracą przez wprowadzone restrykcje.