Natalia Siwiec zorganizowała córce urodzinową niespodziankę. Na bajkowej imprezce u Mii gościły... alpaki. To nie koniec

Mia Raduszewska skończyła trzy lata. Popularni rodzice, Natalia Siwiec i Mariusz Raduszewski, zorganizowali córce urodzinową imprezkę. Na wydarzenie zaprosili wielu przyjaciół, jednak uwagę przykuwali inni nietypowi goście. Chcielibyście bawić się z alpakami?

Natalia Siwiec ma kolejny powód do świętowania. Miesiąc temu obchodziła swoje 37. urodziny, a pod koniec sierpnia razem z mężem, Mariuszem Raduszewskim, podczas wakacji na Ibizie hucznie uczciła trzecią rocznicę przyjścia na świat ich córki. Tak, Mia jest dumną trzylatką, która ma już konkretne wymagania i dokładnie poinstruowała rodziców, jak pragnie spędzić ten wyjątkowy dla niej dzień. Nie zabrakło wzruszających życzeń czy przybranych owocami słodkości, ale dopiero w Polsce czekała na nią prawdziwa niespodzianka. Siwiec po powrocie do kraju zorganizowała córce bajkową imprezkę, a główną atrakcją były... alpaki!

Córka Natalii Siwiec imprezuje z alpakami

Mia jest obecna w mediach społecznościowych, odkąd tylko pojawiła się na świecie. Popularna mama nieustannie publikuje zdjęcia i filmiki z udziałem córki, chwaląc się pociechą na Instagramie. Również urodziny trzylatki musiały zostać zrelacjonowane właśnie za pomocą wspomnianej aplikacji. Natalia Siwiec pod koniec sierpnia opublikowała wzruszający post, w którym składa dziewczynce życzenia, jednocześnie obiecując, że na Mię czeka duża niespodzianka. 

Dziękujemy, że nas wybrałaś na swoich rodziców nasz 3-letni motylku. Nauczymy Cię, jak znaleźć balans w 3D, jak kochać, jak być uważną, zdrową, jak radzić sobie z emocjami i żyć w obfitości. Pokażemy, jak piękne może być życie. Dziękujemy za każdy moment spędzony z tobą! To dla nas zaszczyt i przyjemność. Dzięki tobie zrozumieliśmy jeszcze więcej i każdego dnia czegoś nas uczysz. KOCHAMY CIĘ! To były urodziny dokładnie takie, jakie sobie wymyśliłaś, a czeka cię jeszcze niespodzianka w Polsce - czytamy we wpisie celebrytki
 

Ostatnie tygodnie rodzina i przyjaciele Natalii Siwiec spędzili, wypoczywając na Ibizie. Gwiazda czekała na powrót do Polski, aby wyprawić córce wymarzoną imprezę urodzinową. Na wydarzenie zaprosiła gros znajomych i dzieci. Nie zabrakło bajkowej scenerii, balonów, prezentów i ogromnego tortu, jednak największe wrażenie na gościach wywarła obecność alpak. Futrzane zwierzęta były największą atrakcją uroczystości. Żona Raduszewskiego nie ukrywała ogromnego entuzjazmu i cieszyła się widokiem stworzeń bardziej niż obecne na imprezie maluchy. Siwiec nawet odtworzyła słynną z "Zakochanego kundla" scenę, jedząc wspólnie z alpaką marchewkę!

Mia RaduszewskaMia Raduszewska Instagram/ @nataliasiwiec.official

Widać było, że wszyscy doskonale się bawili. My jednak jesteśmy ciekawi, jak cała sytuacja wpłynęła na zwierzęta. W końcu to żywe istoty - w transporcie, a później w obcym środowisku mogły być spłoszone. Mamy nadzieję, że alpakom nic się nie stało. Szkoda, że Siwiec nie zabrała córki do zoo - tam dziewczynka mogłaby się cieszyć widokiem alpak, a zwierzęta byłyby całkowicie bezpieczne. 

Zobacz wideo Mia wrodziła się w mamę? Już teraz uwielbia modę i nie może się rozstać z ukochaną sukienką!