Nie wszyscy krytykują przemowę Kingi Dudy. Jacek Poniedziałek stanął w jej obronie i zaskoczył fanów

Jacek Poniedziałek pochwalił przemowę Kingi Dudy, która wybrzmiała na wiecu wyborczym w Pułtusku. Aktor stwierdził, że córka prezydenta mówiła szczerze i z przekonaniem.

12 lipca odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Według informacji przekazanej przez Państwową Komisję Wyborczą (na oficjalne wyniki trzeba jeszcze poczekać) wygranym jest Andrzej Duda, który ubiegał się o reelekcję. W trakcie wiecu wyborczego w Pułtusku prezydent mógł liczyć na wsparcie najbliższej rodziny. U jego boku pojawiła się Kinga Duda, która specjalnie na drugą turę wyborów zdecydowała się przylecieć z Londynu. Jej przemowa jest szeroko komentowana przez media. Głośnym echem odbija się m.in. dzisiejszy post Pauliny Młynarskiej, która zarzuciła prezydentównie konformizm i mocno skrytykowała za próbę ocieplenia wizerunku ojca. Zaskakujący w tym kontekście jest wpis Jacka Poniedziałka, który podjął próbę obrony Kingi Dudy. 

Zobacz wideo Kinga Duda w związku?

Jacek Poniedziałek o przemowie Kingi Dudy

Kinga Duda zdecydowała się na śmiałą i zdecydowaną przemowę. Na scenie w Pułtusku córka prezydenta mówiła o równości i tolerancji. Wszyscy zastanawiają się, czy jej słowa mogą być komentarzem do wypowiedzi jej ojca o tym, że "LGBT to nie ludzie, to ideologia".

Niezależnie od tego w co wierzymy, jaki mamy kolor skóry, poglądy, jakiego kandydata popieramy i kogo kochamy, wszyscy jesteśmy równi i wszyscy zasługujemy na szacunek. Nikt nie zasługuje, aby być obiektem nienawiści - mówiła ze sceny.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Agata Duda zaliczyła wpadkę podczas wieczoru wyborczego w Pułtusku. Wyrwała się do mikrofonu. Interweniował prezydent

Jacek Poniedziałek w swoim poście na Facebooku pochwalił nie tylko przemowę Rafała Trzaskowskiego, ale również i Kingi Dudy. Według niego może być to początek pewnych zmian.

Dzisiejsza mowa Kingi Dudy bardzo mnie zaciekawiła, bo myślę sobie, czy to nie jest próba zmiany języka. Dokonana ustami córki. A mówiła to szczerze, czyli Andrzej Duda musiał mieć świadomość, co powie. Przecież ojciec z córką rozmawiają ze sobą. Czyli sam się łapię na tym, że więcej jest zysków niż strat mimo wszystko. Dlatego nie popadajmy w rozpacz - napisał.

W komentarzach pod postem pojawiło się wiele sprzecznych głosów.

Proszę nie mieć złudzeń - nic się nie zmieni.
Nie podzielam Twojego optymizmu, ale też nie mam zamiaru rozpoczynać rewolucji. Szkoda wysiłku.
Panie Jacku, Kinga Duda powiedziała to, co my wszyscy (zwolennicy obecnego rządu) myślimy. My jesteśmy tolerancyjni, szanujemy każdego człowieka, ale nie zgadzamy się na dyktat mniejszości!
Super napisałeś.

A Wy zgadzacie się z aktorem?

Więcej o: