Magda Mołek komentuje ustawę antyaborcyjną i nie przebiera w słowach. Jej wpis wywołał ogromne emocje. "To jest wojna!"

Magda Mołek postanowiła odnieść się do projektu ustawy antyaborcyjnej, która w środę trafia pod obrady Sejmu. Dziennikarka sprzeciwia się jej i zachęca do protestów.

Batalia o prawa kobiet cały czas trwa. W walkę od dłuższego czasu angażuje się dziennikarka Magdalena Mołek. Teraz, gdy nie ma możliwości wyjścia na ulicę i protestowania, w Sejmie odbędzie się debata o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej, dziennikarka postanowiła nie być obojętna. Głośno sprzeciwia się ustawie, która zakazuje aborcji nawet w przypadkach gwałtu lub zagrożenia życia. Na swoim Instagramie zamieściła emocjonujący wpis, który wywołał niemałe poruszenie. Pod postem rozpętała się burza między przeciwnikami a zwolennikami projektu ustawy.

Zobacz wideo Sejm zajmie się projektem ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne

Magda Mołek protestuje przeciwko ustawie antyaborcyjnej

Na swoim profilu instagramowym dziennikarka wstawiła grafikę związaną z protestem i w długim opisie zachęciła wszystkich do walki o prawa kobiet:

TO JEST WOJNA. Nie możemy wyjść z domu, by zaprotestować. Jesteśmy zmęczone miesięczną kwarantanną, domowym nauczaniem naszych dzieci, strachem o najbliższych, niepewne miejsc pracy, albo już z niej zwolnione. Nie znamy jutra, kurczą nam się oszczędności, w mediach wciąż straszą nas, że fala zachorowań dopiero przed nami, a tutaj to: sejmowe czytanie tzw. obywatelskiego projektu dotyczącego zaostrzenia aborcji i kar za edukację seksualną. PIEKŁO KOBIET #piekłokobiet w najczystszej postaci. Dziewczyny! Kobiety! Mamy, Siostry, Przyjaciółki!!! PROTESTUJEMY! [...] - napisała.
 

Wielu internatom nie spodobało się zdanie dziennikarki. Swoje argumenty motywowali tym, że jako matka nie powinna udzielać się w tej kwestii.

Jak matka dwojga dzieci może w jakikolwiek sposób wspierać aborcję. To jest przerażające! - napisała jedna z przeciwniczek.

Jednak znalazły się również głosy zwolenników, którzy bardzo wspierają tę inicjatywę i krytykują absurdalną ustawę. 

Każdy, każda z nas ma prawo wyboru, do swojego zdania. Aborcja to też mój wybór. Nie można przepychać ustaw za moimi plecami po cichu. Zaczyna ktoś robić ze mnie niewolnika i zakładnika.

Po tym, jak pod postem rozpętała się prawdziwa burza, Magdalena Mołek postanowiła wyłączyć możliwość komentowania, co zakończyło spór.

Gwiazdy w walce o prawa kobiet

"Barbarzyński projekt" ustawy, jak mówią o nim protestujące, wrócił właśnie do Sejmu. W całej Polsce zorganizowano protesty na tyle, na ile to było możliwe. Mimo restrykcyjnych zaleceń dotyczących utrzymywania dystansu społecznego, organizatorzy strajku znaleźli sposób, by wyrazić swoją złość. Magda Mołek, zamieszczając ten post, dołączyła do grona gwiazd, które również sprzeciwiają się tej ustawie. Przypomnijmy, że w walkę o prawa kobiet zaangażowana jest Małgorzata Rozenek-Majdan, Anja Rubik, Martyna Wojciechowska czy Olga Frycz. Do tej walki dołączyli również mężczyźni, dla których możliwość wyboru jest również ważną kwestią. Są to m.in. Olivier Janiak czy Dawid Woliński. Każda z tych gwiazd zamieściła wpisy i zdjęcia w mediach społecznościowych, by dotarły one do jak największej liczby osób. 

Warto przypomnieć, że projekt Kai Godek pojawił się w Sejmie w 2017 roku. W 2018 roku trafił do sejmowej "zamrażarki". Zgodnie z przepisami o projektach obywatelskich przeszedł pod obrady Sejmu kolejnej kadencji. Sejm miał sześć miesięcy na jego rozpatrzenie i czas ten właśnie upływa. Projekt "Zatrzymaj aborcję" zakazuje przerywania ciąży nawet wtedy, gdy badania prenatalne wskazują na prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

Więcej o: