Małgorzata Kożuchowska w czasach "M jak miłość" miała czarne włosy! Wyznała, jak je ukrywała. "Po kryjomu poszłam do teatru"

Małgorzata Kożuchowska wyznała w rozmowie z Joanną Koroniewską i Maciejem Dowborem, że wkręciła kiedyś produkcję "M jak miłość". W tajemnicy przefarbowała się na czarno.

Domowa izolacja obowiązuje też gwiazdy. Artyści zostali wysłani na przymusowe urlopy i starają się dostarczać fanom rozrywki za pośrednictwem social mediów. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor codziennie organizują "domówkę" w formie live'a na Instagramie. Ostatnio ich gościem była Małgorzata Kożuchowska. Aktora opowiedziała o zabawnej sytuacji, jaką sprowokowała kilka lat temu, kiedy grała w "M jak miłość". 

Zobacz wideo

Małgorzata Kożuchowska opowiedziała o zabawnej sytuacji z 2009 roku

Kożuchowska wspomniała w rozmowie ze Koroniewską i Dowborem, że w 2009 dostała propozycję zagrania w czeskim horrorze. By współpraca doszła do skutku, musiała jedynie przefarbować włosy na czarno. Aktorka wyznała, że zrobiła to bez wahania, lecz później musiała kombinować. 

 Grałam kiedyś w filmie czeskim, w którym musiałam mieć czarne włosy. Musiałam przefarbować swoje blond włosy, gdyż miałam tam sceny w wodzie. Nie można ich było sprejować, bo by wszystko spłynęło mi na twarz. To było hardkorowe. Nie przyznałam się do tego, grając wtedy w "M jak miłość". Po kryjomu poszłam do teatru Roma. Dowiedziałam się, że tam jest perukarka, która tka mega peruki. Poszłam do niej: Bardzo szybko poszukuję peruki na Kożuchowską. Pytam, czy to jest w ogóle możliwe, a ona mówi: Właściwie to jest możliwe. Odpowiedziałam, że bardzo ją o to proszę i płacę jak na prezydenta. Ona to szybko zrobiła - zaczęła.

Małgorzata przyszła więc na plan "M jak miłość" w nowej peruce. Prawdę wyznała tylko jeden osobie, charakteryzatorce. 

Opowiedziałam o tym tylko Jolce, naszej charakteryzatorce. Ona była przerażona. Przyszłam na plan w czapce, pod którą miałam te pofarbowane na czarno włosy, by nic nie było widać. Mówię: Jolka, zamykamy się w charakteryzacji. Mam tę perukę. Zakładamy ją i wychodzę na plan jakby nigdy nic. Nikomu innemu nic nie powiedziałam. No i idę normalnie grać w tej peruce na Kożuchowską, pod spodem mając swoje czarne włosy upchane. Gram, gram, gram. Wtedy był Tomek Dobrowolski operatorem. W pewnym momencie siedząc przy monitorze, mówi do Jolki: Jolka, no patrz! Kożuchowska ma nareszcie dobre włosy dzisiaj – wspomina z uśmiechem na twarzy aktorka.

Cóż, dla chcącego nic trudnego. Swoją drogą pamiętacie spektakularną śmierć jej bohaterki, Hanki Mostowiak? W listopadzie opowiedziała o tym nieco więcej u Kuby Wojewódzkiego