Najpierw Dominik Tarczyński, a teraz Magdalena Ogórek. Niedoszła prezydent atakuje brwi Justyny Pochanke. Obrzydliwe!

Trwa bezsensowna krytyka Justyny Pochanke. Po pośle Dominiku Tarczyńskim głos zabrała kolejna bohaterka prawicy - Magdalena Ogórek.

Chyba nikt nie spodziewał się, że makijaż będzie tematem dyskusji pomiędzy publicystami, którzy na co dzień kreują się na strażników tradycyjnych wartości. A jednak. Chodzi oczywiście o burzę, jaką wywołał wpis Dominika Tarczyńskiego, który to był poświęcony... brwiom Justyny Pochanke. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Magdalena Ogórek krytykuje Justynę Pochanke

Okazuje się, że nie tylko poseł Prawa i Sprawiedliwości postanowił zaatakować dziennikarkę TVN-u. W ślad za nim poszła Magdalena Ogórek - niedoszła kandydatka na prezydenta z ramienia SLD, a obecnie ulubienica widzów TVP. Kobieta uznała najwyraźniej, że także musi dodać swoje trzy grosze i skomentowała brwi Pochanke na Twitterze.

A ja nigdy nie pojmę, jak można namalować sobie brwi markerem - skwitowała Ogórek.

Show-biznes tworzą różni ludzie. Na co dzień spotykamy się i piszemy o skrajnych postawach celebrytów i osób publicznych. Nie wszystko rozumiemy i tak jest też teraz. Kobieta, która chciała być prezydentem Polski publicznie krytykuje brwi innej. Zostawimy to bez dalszego komentarza.