Joanna Racewicz oburzona artykułem w katolickim tabloidzie. "Kto dał wam prawo do takich insynuacji?"

Joanna Racewicz odniosła się do sensacyjnego artykułu w magazynie "Dobry Tydzień". Nie przebierając w słowach, zaprzeczyła, że ma romans z drem Pawłem Grabowskim.

Joanna Racewicz po śmierci męża, Pawła Janeczka, oficera BOR-u, który zginął w katastrofie smoleńskiej była łączona przez media z wieloma mężczyznami. Sama nigdy jednak nie odnosiła się do tych informacji. 

Teraz tygodnik "Dobry Tydzień" donosi, że prezenterka jest zakochana w znanym doktorze, Pawle Grabowskim. Czasopismo w obszernym artykule "rozpłynęło się" na temat ich "namiętnej" znajomości.

"Dobry Tydzień" sugeruje, że Joanna Racewicz jest zakochana

Dziennikarka przeprowadziła z Grabowskim wywiad dla magazynu "Pani" w ramach cyklu "Nowe otwarcie". Redaktorzy "Dobrego Tygodnia" uważają jednak, że był to jedynie pretekst, by poznać doktora.

Denerwowała się przed wywiadem, przygotowała się wyjątkowo starannie. Gdy usłyszała o tym, co robi dr Grabowski, od razu zapragnęła go poznać (...). Chociaż nie spotkała się z przywódcą państwa ani z gwiazdą kina, nikt już dawno jej tak nie poruszył - czytamy.

Tygodnik sugeruje, że prezenterka w końcu odnalazła "tego jedynego".

Podczas spotkania z drem Grabowskim czuła, że mogliby konwersować bez końca, zapragnęła lepiej poznać tego mężczyznę. Już wie, że mają podobne spojrzenie na świat, wierzą w te same wartości - informuje magazyn.

Racewicz miała natomiast uwieść doktora tym, jaką jest oddaną i wspaniałą matką. Miało to wywrzeć na nim tym większe wrażenie, że sam ponoć nie założył jeszcze rodziny, a ma dobry kontakt z dziećmi.

Joanna Racewicz ma romans? Dziennikarka dementuje

Joanna Racewicz na te informacje zareagowała natychmiastowo. W obszernym wpisie zdementowała plotki. Przyznała, że zwykle nie robią na niej wrażenia takie "rewelacje", jednak tym razem sprawa zaszła zbyt daleko.

Doktor Paweł Grabowski, droga redakcjo, nie podbił mojego serca. Skąd wysnuli państwo wniosek, że 'zapragnęłam lepiej poznać tego wyjątkowego mężczyznę', a doktora 'ujęło to, jak wspaniałą jestem mamą', bo 'dotąd nie założył własnej rodziny'? - wzburzyła się dziennikarka.
 

Dziennikarka nie rozumie, jak pismo mogło puścić coś takiego do druku, nie sprawdzając informacji u źródła.

Kto dał wam prawo do takich insynuacji? Doktor jest fantastycznym człowiekiem, niezwykłym społecznikiem, ale zanurzać to w sosie prywatności?

Przyznała, że widziała się z doktorem zaledwie dwa razy. Raz - podczas wywiadu dla miesięcznika "Pani", a po raz drugi - za pośrednictwem łączy telewizyjnych. Przy okazji wytknęła redaktorom tygodnika kilka innych błędów. Zdementowała, jakoby była prowadzącą "Wydarzeń", a także podkreśliła, że dr Paweł Grabowski jest chirurgiem szczękowym i specjalistą medycyny paliatywnej, a nie, jak pisał "Dobry Tydzień", chirurgiem.

Taka drobna różnica.

Racewicz oburzyła się także publikowaniem w tym kontekście jej starych zdjęć z nieżyjącym od ośmiu lat mężem. 

A tak całkiem na finał - bardzo dziękuję za 'matrymonialną troskę' redakcji, ale zupełnie nie jest mi potrzebna. Radio Erewań, daję słowo... Wesołych Świąt. #kolejnabzdura #receopadaja #radioerewan - podsumowała, nawiązując do fikcyjnego źródła nierzetelnych informacji.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, kiedy katolicki tygodnik podaje niesprawdzone informacje. Jakiś czas temu wzburzona artykułem na swój temat była Maryla Rodowicz

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>