Anna Mucha i mężczyzna, który miał próbować ją rozjechać, spotkają się w sądzie. "Czynności są w toku"

Anna Mucha i mężczyzna, który miał ją pobić, spotkają się w sądzie. "Super Express" dowiedział się, że czynności są w toku.

Pod koniec września Anna Mucha i jej partner, Marcel Sora, zostali zaatakowani w centrum Warszawy. Byli oni świadkami wypadku drogowego. Postanowili udzielić pomocy poszkodowanemu, który leżał na pasach. W tym momencie inny kierowca chciał przejechać obok nich. Kiedy Mucha i Sora próbowali go powstrzymać, kierowca BMW wykazał się agresją.

Zobacz:  Anna Mucha i jej partner zaatakowani w centrum Warszawy! "Uderzył mnie, potraktował gazem łzawiącym"

Anna Mucha i Marcel Sora zaatakowani

Wszystko wskazuje na to, że spotkają się w sądzie. "Super Express" dowiedział się w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I, że kierowca BMW, Marcin Keller, wniósł oskarżenie.

Czynności są w toku. Jest to sprawa wielowątkowa. Ustalamy m.in., jakie są zniszczenia samochodu pana K.

Mężczyzna wcześniej groził aktorce. Twierdził, że ta dopuściła się naruszenia wielu paragrafów i manipuluje historią. Zapowiedział, że pozwie aktorkę za naruszenie dóbr osobistych, fałszywe oskarżenia i zniszczenie samochodu. Dodał też na Facebooku numer konta Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach i zwrócił się do aktorki, żeby go zapamiętała, "bo na niego wpłaci 50 000 PLN po przegranej sprawie".

Jak widać, aktorkę czeka ciężka walka z bardzo pewnym siebie mężczyzną. Mamy nadzieję, że sprawa szybko się zakończy.

AW