Marcelina Zawadzka miała przedstawiać na Eurowizji punkty od Polski. Czemu jej zabrakło? Już wiadomo! Zaskoczenia nie krył nawet sam prowadzący

Marcelina Zawadzka podczas Eurowizji miała przedstawiać punkty przyznane uczestnikom od Polski. Ku zaskoczeniu nawet samego komentatora oczom wszystkich ukazał się jednak Mateusz Szymkowiak. Dlaczego?

63. Konkurs Piosenki Eurowizji przeszedł już do historii. Zwyciężyła Netta z Izraela z utworem pt. "Toy". TUTAJ możecie poznać jej ciekawą historię życia. Reprezentujący nasz kraj duet polsko-szwedzki Gromee i Lukas Meijer z utworem "Light me up" odpadł w czwartkowym, 2. półfinale. A to nie koniec niespodzianek. Okazało się bowiem, że punkty z Polski podczas finału miała na żywo przedstawić całej Europie piękna Marcelina Zawadzka. Ale zamiast niej oczom wszystkich ukazał się niespodziewanie Mateusz Szymkowiak.

Nawet sam komentujący Eurowizję w TVP, Artur Orzech, nie krył zaskoczenia. Podczas swojej transmisji na żywo zapowiadał, że niedługo połączymy się z Polską i Marceliną Zawadzką.

Pierwotnie planowano bowiem, żeby to właśnie była Miss Polonia przedstawiała punkty z Polski przyznane poszczególnym uczestnikom konkursu Eurowizji. Informację o tym przekazało pod koniec kwietnia TVP. Przez ostatnie lata odpowiedzialna za to była Anna Popek.

Na profilu na Facebooku "Let's talk about ESC", który poświęcony jest właśnie konkursom Eurowizji, jeszcze przed finałem pojawiła się informacja o zmianie. Tłumaczono ją chorobą Marceliny Zawadzkiej.

Was przekonuje to tłumaczenie?

AG

Więcej o: