Kanye West w szpitalu! Funkcjonariusze zabrali go ze względu "na jego dobro i bezpieczeństwo"

Kanye West w poniedziałek trafił do szpitala w Los Angeles. Obecnie przebywa tam na obserwacji.

Kanye West i jego kolejne kontrowersyjne zachowania nie przestają niepokoić mediów. Zwłaszcza, że skandale z udziałem rapera zdarzają się ostatnio coraz częściej. Okazuje się, że w poniedziałek po południu, tuż po podaniu informacji o odwołaniu trasy koncertowej Saint Pablo, West trafił do szpitala w Los Angeles. Lekarze podejrzewali  udar spowodowany silnym stresem lub przemęczenie. Obecnie West przebywa na obserwacji psychiatrycznej.

NBC News podaje, że raper trafił do lokalnego szpitala po interwencji policji. Było to konieczne ze względu na to, że West odmawiał współpracy z ratownikami medycznymi i nie chciał wsiąść do karetki dobrowolnie. Jak czytamy na TMZ, przybyli na miejsce funkcjonariusze, podjęli decyzję o przykuciu rapera kajdankami do noszy. W Stanach Zjednoczonych to standardowa procedura w tego typu sytuacjach.

Świadkowie podkreślają, że nie doszło do żadnych agresywnych czynów, a West trafił pod opiekę lekarzy tylko ze względu na "swoje zdrowie i bezpieczeństwo".

Kanye potrzebuje teraz chwili wytchnienia, by rozwiązać swoje osobiste problemy - podają źródła.

Ostatnie dni obfitowały w wiele burzliwych wydarzeń z udziałem rapera. Na koncercie w Sacramento West wykonał trzy utwory, większość czasu poświęcając na wygłaszanie wzniosłej przemowy. Po niecałych trzydziestu minutach krzyknął do fanów: "Przygotujcie się, przygotujcie się, bo show właśnie się skończyło", po czym rzucił mikrofon na ziemię i uciekł ze sceny. Zaatakował także Jaya Z, którego obwiniał nie tylko o pogorszenie relacji i doprowadzenie ich przyjaźni do upadku, ale też o napad na Kim w Paryżu. Wcześniej ogłosił, że nie wziął udziału w wyborach prezydenckich, ale jeżeli już miałby na kogoś oddać głos, to byłby to Donald Trump. Zapowiedział też swoją gotowość do startu w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Odwołana trasa koncertowa i pobyt w szpitalu wskazują na to, że raper rzeczywiście zdecydował się zrobić sobie przerwę. 

AW

 

Więcej o: