Dolce&Gabbana o in vitro: Syntetyczne potomstwo z wynajętej macicy. Elton John: Jak śmiecie nazywać tak moje dzieci? Gwiazdy bojkotują markę

Domenico Dolce i Stefano Gabbana skrytykowali metodę zapłodnienia in vitro, nazywając dzieci urodzone za jej pomocą "chemicznym potomstwem z wynajętej macicy". Oburzony tymi słowami poczuł się ojciec dwójki poczętych w ten sposób synów, Elton John. Do bojkotu marki przyłączają się kolejne gwiazdy.

Burzę wywołały słowa duetu projektanckiego, które padły w wywiadzie dla włoskiego magazynu " Panorama ". Dolce i Gabbana nie kryją się ze swoją orientacją seksualną, przez 20 lat lata byli parą nie tylko w życiu zawodowym, ale mimo tego opowiadają się przeciwko jednopłciowym małżeństwom i posiadaniu przez nie potomstwa.

Prokreacja powinna być aktem miłości. Rodzisz się z matki i ojca. Przynajmniej tak powinno być. Dlatego nie przekonuje mnie idea, czegoś co nazywam chemicznymi, syntetycznymi dziećmi - powiedział Dolce, w dalszej części wywiadu nazywając surogatki "wynajętymi macicami".

Tymi słowami mocno dotknięty poczuł się Elton John . Muzyk, razem z mężem Davidem, wychowują dwóch urodzonych przez surogatkę synów, 4-letniego Zachary'ego i 2-letniego Elijah. Artysta stanął w obronie in vitro, ogłosił również bojkot marki.

Jak śmiecie nazywać moje dzieci "syntetycznymi"? Wstydźcie się za wytykanie waszymi małym oceniającymi palcami metody in vitro - to cud, który pozwolił mnóstwu kochających się ludzi, zarówno hetero i homoseksualnym, spełnić marzenia o potomstwie. Wasze archaiczne myślenie jest krok za obecnymi czasami, zupełnie jak wasze projekty. Nigdy nie założę już nic od Dolce&Gabbana - napisał na Instagramie.

Ślub Eltona Johna z wieloletnim partnerem Davidem Furnishem odbył się w grudniu 2014 roku, w ich posiadłości w Windsorze, pod Londynem. Dokładnie równo dziewięć lat po zawarciu przez mężczyzn związku partnerskiego. Furnish i Elton John w 2009 roku chcieli adoptować sierotę z Ukrainy, ale ukraińskie władze nie uznały związku mężczyzn. Zarażony HIV-em 6-letni Lew Agiejew żył do niedawna w Mariupolu.

Elton John o słowach Dolce&GabannaElton John o słowach Dolce&Gabanna Instagram.com/eltonjohn Instagram.com/eltonjohn

Słowa muzyka spotkały się z zadziwiającą reakcją projektantów. Na swoim Instagramie Stefano Gabbana nazwał komentarz Eltona Johna... faszystowskim.

Steffano Gabbana o Eltonie JohnieSteffano Gabbana o Eltonie Johnie Instagram.com/stefanogabbana Instagram.com/stefanogabbana

W późniejszym poście stwierdził, że "kto i tak chciałby zobaczyć Eltona Johna w Dolce&Gabbana". Na koniec uznał, że nieprzychylne komentarze to atak na markę, za to, że jest "inna". Padły też oskarżenia o rasizm.

Stefano Gabbana komentuje Stefano Gabbana komentuje  Instagram.com/stefanogabbana

Instagram.com/stefanogabbana

Takie tłumaczenia nie przysporzyły projektantom wielu fanów. Do Eltona Johna zaczęły się przyłączać kolejne gwiazdy, których sprawa dotyczy bezpośrednio, ale nie tylko.

Dolce&Gabbana, wasze głosy są zbyt znaczące, by rozpowszechniać tyle nienawiści. Obudźcie się, mamy rok 2015. Kochajmy siebie, ludzie - napisał na Twitterze Ricky Martin, także wychowujący urodzone przez surogatkę dzieci.
Te odrażające poglądy nigdy nie będą w modzie. Ich ubrania są tak samo brzydkie, jak ich nienawiść - skomentował twórca serialu "Glee", Ryan Murphy.
Gromadzę swoje wszystkie ubrania od Dolce&Gabbana. Zamierzam je spalić. Brak mi słów. Bojkotuję tę bezmyślną bigoterię! - napisała Courtney Love.
Przesyłam wyrazy miłości Eltonowi, Davidowi, Zachary'emu i Ellijahowi oraz wszystkim pięknym dzieciom in vitro - skomentowała krótko Victoria Beckham.

Gwiazdy solidaryzują się z Eltonem JohnemGwiazdy solidaryzują się z Eltonem Johnem Twitter.com

Twitter.com

Po fali negatywnych komentarzy duet projektancki zdecydował się na wydanie oficjalnego oświadczenia, w którym, w raczej ogólnikowych stwierdzeniach, broni się, powołując na wolność słowa.

Wierzymy w demokrację i uważamy, że swoboda wyrażania jest jej esencjalnym elementem. Powiedzieliśmy o naszym sposobie postrzegania świata, nie było naszą intencją wyrazić osądu nad wyborami innych ludzi. Wierzymy w wolność i miłość - czytamy w oświadczeniu.

 Domenico Dolce i Stefano Gabbana Domenico Dolce i Stefano Gabbana Bruno Marzi / Splash News / #Bruno Marzi / Splash News/EAST NEWS

Bruno Marzi / Splash News / #Bruno Marzi / Splash News/EAST NEWS

em

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.