Zmiany w Telewizji Polskiej nadal trwają. 6 stycznia w programie "Pytanie na śniadanie" nastąpił prawdziwy przełom. Jak się okazało, Maciej Kurzajewski i Katarzyna Cichopek przeprowadzili wywiad z parami jednopłciowymi. W śniadaniowym show zagościły Agnieszka Skrzeczkowska i Karolina Brzuszczyńska. Pierwsza z nich występowała w jednym z sezonów programu "Top Model". Jej partnerka dała się poznać m.in. w galach freak-fightowych. Obok nich pojawili się Jakub Kwieciński i Dawid Mycek. Panowie wzięli ślub sześć lat temu na Maderze. Goście poruszyli ważne tematy związane z LGBT+ w Polsce. Co na to fani?
Odcinek śniadaniowego show odbił się szerokim echem w sieci. Wyjątkowe spotkanie na wizji skomentowała nawet Karolina Korwin Piotrowska. "Tymczasem w 'Pytaniu na śniadanie' cuda. Dotychczasowi widzowie muszą być w szoku. Ale tak wygląda świat" - napisała. W sieci aż roi się od komentarzy na ten temat. Nie da się ukryć, że wypowiedzi w mediach społecznościowych wskazują na to, że fani programu są podzieleni. Dostało się prowadzącym. "To jest dopiero hipokryzja Cichopek i Kurzajewskiego. Za PiS-u homofobia, a za PO brawa dla związków jednopłciowych", "TVP ma być telewizją publiczną, a nie polityczną. Dziś pokazaliście, że jesteście pod władza PO. Dużo krzyku o PiS, a teraz robicie to samo" - czytamy pod postem na Instagramie. Nie zabrakło jednak sporej liczby pozytywnych komentarzy. Znaczna część fanów stanęła w obronie dziennikarzy. "Tak właśnie wygląda świat, nie ma się co obrażać. (...) Nikt wam nie odebrał 'PnŚ', tylko przywrócono wolność wypowiedzi każdemu, nie tylko wybranym (...)" - czytamy. Co sądzicie? Po więcej zdjęć zapraszamy do galerii na górze strony.
To są tylko dziennikarze i nie układają programów ani nie decydują, co w nich ma być, a czego nie. Niech mówią o każdym człowieku na Ziemi. Mamy jedno życie i każdy chce być szczęśliwym. Nie mnie czy komukolwiek oceniać czyjegoś życia i zabraniać czegokolwiek, jeżeli nie czyni krzywdy innym. A telewizja wreszcie wróciła do normalności, bo jest publiczna, więc o każdym ma prawo być w niej wspomniane. Zastanówcie się, ludzie, czemu wy macie większe prawa od kogoś innego i kto wam daje prawo oceniania życia innych (...) - napisał jeden z widzów w sieci.
Goście ostatniego wydania "Pytania na śniadanie" zaprezentowali również tęczową flagę. Warto przypomnieć, że dotychczas Telewizja Polska unikała tego typu kadrów. Kwieciński i Mycek zabrali głos w sprawie przyszłości związków partnerskich w Polsce. Dodali, że bardzo się cieszą, że mogli wystąpić w telewizji publicznej. - Przede wszystkim chcemy podkreślić radość, z jaką tutaj przyszliśmy do was. Ta flaga była tutaj przez ostatnie osiem lat często wymazywana, nie mówię, że przez was, i bardzo się cieszę, że akurat jesteśmy tu z wami w studiu. Więc chcieliśmy sobie trochę pomachać tą tęczową flagą i ogłosić, że 6 stycznia skończyła się homofobia w "Pytaniu na śniadanie" - wyznali. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: Zmian w TVP końca nie widać. "Pytanie na śniadanie" z nową szefową. Widzowie dobrze ją znają
Rozenek tak odstawiła się na Galę Mistrzów Sportu. Modowy ekspert nie ma wątpliwości
Zillmann i Lesar na Gali Mistrzów Sportu. Nie szczędziły sobie czułości
Beata Kozidrak myliła tekst swojego hitu na Gali Mistrzów Sportu. Fani nie zawiedli
Nie wszyscy byli zachwyceni przemową Lewandowskiej. "O co jej chodzi?"
Syn Patrycji Markowskiej skończył 18 lat. Na urodzinowej imprezie bawił się dawno niewidziany Grzegorz Markowski
Agnieszka z "Rolnika" nie do poznania na nowych zdjęciach. Co za metamorfoza
Prześwity i odważne kolory na Gali Mistrzów Sportu. Kreacja Szeremety załamała stylistę
Roksana Węgiel jest ambiwertyczką. Jej wyznanie zaskoczyło fanów
W "Dzień dobry TVN" zapytali Viki Gabor o ślub. Ta nie gryzła się w język