Anna Mucha: Mężczyźni wolą piękne kobiety od tych inteligentnych

Choć wciąż powtarza, że jej najseksowniejszym organem jest mózg, nie można nie odnieść wrażenia, że wywiad w "Gali" kręci się wokół ciała i fizyczności.
fot. Gala, nr 32

Anna Mucha zmieniła się nie do poznania - nie tylko fizycznie, ale widać po niej, że zawodowo też poukładała sobie w głowie pewne rzeczy. W najnowszej "Gali" podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na te tematy. W przeważającej większości pytania dziennikarki dotyczyły jej zewnętrzne przemiany.

Po co Musze odchudzanie?

 - W Polsce coś jest nie tak z kulturą fizyczną. U nas jest albo fizycznie, albo kulturalnie. A ja uznałam, że pozowanie na tzw. intelektualistkę, która omija siłownię, skończy się dla mnie zadyszką wcale nie intelektualną. W końcu postanowiłam wziąć się za siebie. Ale priorytetem nie było to, żeby się odchudzić - powiedziała "Gali".

fot. Gala, nr 32

Sama przyznaje, że odkąd jej sylwetka jest bardziej powabna, mężczyźni patrzą na nią inaczej. Na pewno jest to miłe, ale czy w imię pozostania szczupłą będzie w stanie unikać dobrego jedzenia?

 - Kiedy widzę coś dobrego, nie wyobrażam sobie, żebym mogła tego nie skosztować. Jedzenie i podróżowanie to - według mnie - filary szczęśliwego życia.

Anna Mucha dodaje również, że należy do gatunku ludzi leniwych, ale z tym walczy. Można również przeczytać, jak ważną rolę odegrał w jej życiu niejaki Filip i co myśli na temat obrączek.

Wszystko przeczytacie w ostatnim numerze "Gali" lub TUTAJ .

fot. Gala, nr 32

Więcej o: