"Ludzie zakładają, że każde moje dziecko ma innego ojca". Tess i Chris nazywają siebie "tęczową rodziną"

Tess i Chris Giddings są szczęśliwą rodziną i mają siedmioro dzieci. Przez różnicę w kolorze skóry ich pociech wiele osób nie wierzy, że każde z nich ma tego samego ojca!

32-letnia Tess mieszka w Bournemouth razem z mężem Chrisem i gromadką liczącą siedmioro dzieci. Kobieta przyznaje, że opieka nad dziećmi to praca 24 godziny na dobę. Małżeństwo zawsze chciało mieć dużo dzieci, ale ostatnia ciąża nie była planowana. Rodzina często słyszy krępujące pytanie, odnoszące się do... koloru skóry dzieci.

Zobacz wideo Klara Lewandowska zażyczyła sobie warkoczyków. "Bo ja lubię czasami"

Tess i Chris nazywają siebie "tęczową rodziną"

Różnica w kolorach skóry dzieci Tess i Chrisa może przykuwać uwagę. Tess sama przyznaje, że jest to dla niej coś niesamowitego. 

Ludzie zakładają, że każde moje dziecko ma innego ojca. Kiedy pytają mnie, czy wszystkie należą do Chrisa, niesamowicie mnie to rozśmiesza - mówi kobieta w rozmowie z "Mirror".

Lavinia Mounga urodziła dziecko podczas podróży samolotemPoród w chmurach. Nie wiedziała, że jest w ciąży: Ten facet pojawił się znikąd

Para myślała, że skończy się na piątce pociech. Informacja o ciąży, w dodatku bliźniaczej, była dla Tess prawdziwym szokiem.

W 13. tygodniu ciąży poszłam na badania. Gdy tylko sonda ultrasonografu znalazła się na moim brzuchu, zobaczyłam dwie małe główki - wspomina Giddings.

25-letnia Malijka urodziła dziewięcioraczkiMiało być siedmioro, lekarze dwoje przeoczyli. 25-latka urodziła dziewięcioraczki!

Poród nie należał do łatwych

To była dla rodziny niespodziewana informacja. Przy piątce dzieci wcale nie jest łatwo, a w drodze była kolejna dwójka! Niestety, ciążę oceniono jako o dużym ryzyku. Lekarze sądzili, że rodzeństwo prawdopodobnie urodzi się martwe. Ostatnie sześć tygodni Tess spędziła w szpitalu pod stałą opieką medyczną. Kobieta urodziła siłami natury, niestety w wyniku powikłań znieczulenie zewnątrzoponowe spowodowało dziurę w rdzeniu kręgowym, a płyn wyciekał do mózgu. Tess wylądowała na OIOM-ie i przeszła dwie poważne operacje. Bliźniaki musiały zostać na intensywnej terapii aż cztery tygodnie. Dziś na szczęście chłopcy są okazami zdrowia, a trudne przeżycia porodu są tylko wspomnieniem.

Więcej o: