Agnieszka Hyży wstrząśnięta śmiercią pięcioletniego Dawidka. Poruszające słowa dziennikarki: Serce rozpada mi się na milion kawałków

Całą Polskę poruszyła tragiczna informacja o odnalezieniu ciała 5-letniego Dawida Żukowskiego. Sprawę postanowiła skomentować prezenterka telewizyjna, Agnieszka Hyży.

Dawid Żukowski zaginął 10 lipca. Tego dnia, 5-letnim chłopcem opiekował się jego ojciec, który miał odwieźć go do matki do Warszawy. Wieczorem na torach kolejowych odnaleziono ciało mężczyzny, a mały Dawid został uznany za zaginionego. Po dziesięciu dniach poszukiwań, rzecznik policji przekazał w oficjalnym oświadczeniu, że policjanci najprawdopodobniej znaleźli ciało 5-letniego Dawida Żukowskiego. Na ostateczne potwierdzenie trzeba jednak poczekać do momentu okazania zwłok chłopca matce i zakończenia wszystkich czynności proceduralnych. 

Agnieszka Hyży poruszona śmiercią Dawida Żukowskiego

Głos w sprawie postanowiła zabrać dziennikarka i prezenterka telewizyjna Agnieszka Hyży. Na Instagramie dodała zdjęcie chłopca oraz długi i bardzo poruszający komentarz. Przyznała, że od samego początku na bieżąco śledziła tę sprawę i ciężko jej zrozumieć brak odpowiedzialności dorosłych ludzi.

Od 10 dni codziennie, kilka razy dziennie, nawet, gdy nie było mnie w Polsce, sprawdzałam i szukałam nowych informacji w tej sprawie... Od pierwszych chwil byłam poruszona informacją o zaginięciu Dawida i okolicznościach z tym związanych. Rozstanie rodziców, dochodzenie swoich praw i w tym wszystkim... dziecko. Nikt nigdy nie wie, co dzieje się w domu, jak wygląda relacja między ludźmi, ale serce rozpada mi się na milion kawałków, jak sobie pomyślę, że dziecko płaci za błędy, frustracje, brak odpowiedzialności dorosłych. Chłopiec niemalże w wieku naszych dzieci...

Agnieszka nawiązała również do swojej sytuacji życiowej. Prezenterka jest związana z Grzegorzem Hyży, który z poprzedniego małżeństwa ma dwójkę dzieci. Agnieszka również ma córeczkę ze związku z producentem telewizyjnym, Mikołajem Witem.

Wiem doskonale, jak trudne bywa ułożenie i stworzenie na nowo roli rodzica w niepełnej rodzinie i mimo tego nie potrafię pojąć, dlaczego tak musiało się stać. Smutny dzień, smutna refleksja. Do przemyślenia dla nas. Dla innych została już tylko CISZA.
 

KB