Beata Tadla zdradziła, co zrobi z wygraną z ''Tańca z Gwiazdami''. Nie wszystko wyda na siebie. Ma uroczy prezent dla Jana Klimenta

Beata Tadla zgarnęła w ostatniej edycji ''Tańca z Gwiazdami'' główną nagrodę. Dziennikarka postanowiła, że wygrane pieniądze wykorzysta, żeby podziękować swojemu partnerowi, Janowi Klimentowi.

Beata Tadla dzięki wygranej w ''Tańcu z Gwiazdami'' stała się bogatsza o 100 tysięcy złotych. Nie jest samolubna i postanowiła, że okaże też wdzięczność swojemu nauczycielowi tańca, Janowi Klimentowi.

Na co Beata Tadla wyda wygraną z ''Tańca z Gwiazdami''?

Beata Tadla chce za te pieniądze zorganizować sobie wakacje życia. Zamierza pojechać ze swoim synem na Kubę, a później do USA. Ale to nie wszystko. Co zrobi z wygraną?

Dziennikarka zamówiła prezent dla Jana Klimenta. A to bardzo znaczący prezent, chce bowiem dać swojemu partnerowi, z którym wytańczyła wygraną, replikę Kryształowej Kuli - donosi ''Super Express''.

Wszystkim, którym się wydaje, że ten symboliczny prezent to trochę za mało, przypominamy, że również Jan Kliment dostał pokaźną sumę za wygranie tej edycji programu. Co prawda nie było to 100 tysięcy złotych, a 50 tysięcy złotych, ale też nie ma na co narzekać. To w końcu jego druga wygrana z rzędu.

Tadla nie wszystko wyda jednak na przyjemności. Oprócz wakacji i Kryształowej Kuli z wygranej opłaci pewnie kredyt na dom, z którym została po głośnym rozstaniu z Jarosławem Kretem.

Na co Jan Kliment przeznaczy swoją wygraną?

W rozmowie z Plejadą, Jan Kliment zdradził, że część pieniędzy chce przeznaczyć na wsparcie schroniska dla zwierząt. Namówiła go do tego żona. Również on postanowił za wygraną pojechać na fajne wakacje. Co więcej, jako rodowity Czech, postanowił kupić sobie dobre piwo. Z całą pewnością zasłużył.

A Wy cobyście zrobili z takimi pieniędzmi?

JAB

Więcej o: