Eurowizja 2018. Gromee tuż po wygranej komentuje swój sukces. Zwróciliśmy uwagę na jedną rzecz. Ale super!

Gromee i Lukas Meijer będą reprezentować Polskę na tegorocznej Eurowizji. Czy spodziewali się takiego sukcesu? Odpowiedzieli naszemu reporterowi.

W sobotę wieczorem spośród dziesięciorga kandydatów wybrano szczęśliwca, który będzie reprezentować nasz kraj na tegorocznej Eurowizji. W maju do Lizbony pojedzie duet Gromee i Lukas Meijer. W rozmowie z naszym reporterem zdradzili, że nie spodziewali się, że dostaną taką szansę.

Życie przynosi takie historie, o których nie myślimy czasami - mówili.

Gromee, czyli Andrzej Gromala przyznaje, że bardzo dużo zawdzięczają oni swoim fanom. To dzięki nim wzięli udział w eliminacjach. Wokalista dodał, że cieszy się, że mógł dla nich wystąpić i dla nich wygrać. W jego wypowiedzi naszą uwagę skupił jeden gest, o który pokusili się fani.

Gromee i Lukas Meijer postawili na charakterystyczny wizerunek. Gołym okiem widać, że ich znakiem rozpoznawczym są kapelusze. Podczas sobotniego występu fani postanowili się z nimi połączyć i kibicowali im na widowni właśnie w takim nakryciu głowy.

Mnóstwo czarnych kapeluszy, za które bardzo serdecznie dziękuję - powiedział Gromee.

Z załączonego materiału wideo dowiecie się jeszcze o odczuciach zespołu po występie, a także o ich planach. Jesteście ich fanami? Podoba Wam się utwór "Light Me Up", z którym wystąpią w Lizbonie?

MT