Aneta Zając gorzko o relacjach z Krawczykiem: Brak porozumienia niszczy wszystko. Została też zapytana o alimenty

Aneta Zając rzadko mówi o relacjach z byłym partnerem i ojcem swoich synów, Mikołajem Krawczykiem. Wyjątkowo wypowiedziała się na ten temat w rozmowie z "Fleszem".

Aneta Zając sporadycznie komentuje swoje relacje z Mikołajem Krawczykiem, jednak pod koniec minionego roku zamieściła na Instagramie gorzki wpis adresowany do "drogiego ojca". Wynikało z niego, że adresat wiadomości zabrał dzieci na święta i uniemożliwił im kontakt z matką. Choć nie padło nazwisko aktora, pojawiły się domysły, że to o nim pisze Zając.Teraz aktorka komentuje swój niejasny wpis w rozmowie z "Fleszem", choć nadal nie wymienia byłego partnera z nazwiska.  

Brak porozumienia niszczy wszystko. Nie powinno tak być. Wierzę, że dorośli ludzie są w stanie dogadać się w każdej sytuacji. Wystarczą chęci. Ale chęci po obu stronach. 

Równie wymijająco Zając odpowiada na pytanie o alimenty, których Krawczyk rzekomo nie płaci tyle, ile powinien. 

Działanie krzywdzące matkę uderza bezpośrednio również w dzieci. Zachowanie, które z premedytacją ma wyrządzić szkodę drugiej osobie, jest niezgodne z moją naturą, dlatego tak trudno mi je pojąć. Zawsze wierzyłam, że ludzie są z natury dobrzy i dbają o swoich bliskich, wspierają się nawzajem, bez względu na koleje losu.

Zając i Krawczyk poznali się na planie "Pierwszej miłości", a następnie doczekali dwójki dzieci, Rafała i Michała. Aktor jednak wkrótce po narodzinach bliźniaków odszedł do Agnieszki Włodarczyk.

WJ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.