Jennifer Aniston "czuje satysfakcję" z powodu rozwodu Pitta i Jolie. To nie koniec. "Zawsze wiedziała, że Angelina..."

Jak na wieść o rozstaniu byłego męża i kobiety, która mu go odbiła, zareaguje Jennifer Aniston? To pytanie interesowało fanów i media niemniej od przyczyn rozwodu. Odpowiedź znalazł "US Weekly".

 We wtorek amerykańskim show-biznesem wstrząsnęła informacja o tym, że Angelina Jolie złożyła w sądzie pozew rozwodowy. Powodem miały być "różnice nie do pogodzenia". Wiadomo też, że aktorka będzie walczyć o pełną opiekę nad dziećmi. Mniej oficjalnie mówi się o tym, że gwiazda miała problem z "metodami wychowawczymi" męża, jego słabości do alkoholu, marihuany oraz Marion Cotillard.

Internet momentalnie zalała fama memów i gifów z Jennifer Aniston . Mimo, że gwiazda "Przyjaciół" i Brad Pitt rozwiedli się ponad 10 lat temu, fani i media wciąż żyją nadzieją na zejście się. A teraz świętują "zwycięstwo" Aniston. Jak informuje magazyn "US Weekly", aktorka, mimo, że życzy swojemu mężowi jak najlepiej, odczuwa teraz "drobną satysfakcję". 

I to jest właśnie karma - miała powiedzieć swoim przyjaciołom. 

Źródła magazynu donoszą, że dla Aniston rozwód Pitta i Jolie, z którą poznał się, kiedy jeszcze byli małżeństwem, nie jest bardzo zaskakującą informacją. 

Zawsze przeczuwała, że w tym związku kiedyś wydarzy się coś złego. Miała poczucie, że Angelina nie jest tą kobietą, z którą Brad zostanie do końca. Ona ma zbyt złożony charakter. Brad to prosty chłopak - donosi magazyn.

Brad Pitt i Angelina Jolie rozstają się po 12 latach związku. Jennifer Aniston rok temu wyszła za Justina Theroux.

EK