Karolina Korwin Piotrowska nie chce filmu o Annie Przybylskiej: Medialny idiotyzm powinien mieć granice

Karolina Korwin Piotrowska skrytykowała pomysł nakręcenia filmu o Annie Przybylskiej.

Anna Przybylska zmarła w październiku 2014 roku na raka trzustki. Od jakiegoś czasu słyszymy, że wkrótce ma powstać film o życiu aktorki. Niedawno pisaliśmy, że reżyser Radosław Piwowarski chce w roli głównej obsadzić Monikę Rudnik, agentkę nieruchomości ze Słupska, niezwykle podobną do Przybylskiej.

Pomysłowi nakręcenia takiego filmu sprzeciwia się Karolina Korwin Piotrowska, dziennikarka TVN Style i wnikliwa obserwatorka show-biznesu.

Jestem przyzwyczajona, że o filmie mówi się na poważnie i o jego obsadzie także, w momencie, kiedy jest jego finansowanie. Niezrealizowanych scenariuszy jest wiele po szufladach scenarzystów i reżyserów. W przypadku filmu o Annie Przybylskiej mam wrażenie obserwowania jakiegoś dość ohydnego i obliczonego na tani rozgłos dance macabre z udziałem mediów szukających zysku i reżysera, który podjął się realizacji filmu o niej i z radością o tym opowiada od jakiegoś czasu. Rozumiem, że Przybylska jest tematem, który daje medialną sławę, klikalność, na tym się zyskuje, ale wszystko, także medialny idiotyzm, mimo wakacji, powinno mieć swoje granice. Na razie nie ma filmu, nic nie ma, jest jedynie niesmak - powiedziała w rozmowie z Party.pl.

Prace wstępne nad projektem filmu są już podobno na ukończeniu, a według "Super Expressu" niedługo mają się rozpocząć zdjęcia.

JZ