Kidman skróciła włosy i wyglądała świetnie. Ale konkurencją był dla niej... mąż. A raczej jego fryzura. Dość "oryginalna"

Kiedy kobieta ma nową fryzurę chce być w centrum uwagi. Zwłaszcza, kiedy stoi na czerwonym dywanie, jest gwiazdą i ma boską figurę. Nie wydaje nam się, by Keith Urban odciągał uwagę od żony z premedytacją. Ale o czym myślał, kiedy się TAK czesał?

Nicole Kidman na gali Grammy 2015 prezentowała się pięknie. Gwiazda zdecydowała się podciąć włosy i tym samym dołączyła do pań, które noszą najmodniejszego w tym sezonie "loba". Wszystko jest super, od jej zdjęć nie możemy oderwać wzroku. Jest piękna, wiadomo.

Ale kiedy patrzymy na męża aktorki, przecieramy oczy ze zdumienia. Poważnie, nikt nie mógł mu odradzić zrobienia sobie... kitki?!

Są różne sposoby, by facet wyglądał cool z długimi włosami (patrz: Jared Leto) - skomentował "fryzurę" Hollywoodreporter.com. - Są też sposoby, by nie wyglądać cool. Niestety piosenkarz country wybrał właśnie tę drogę.

Zresztą zobaczcie sami.

<< KIDMAN Z MĘŻEM NA GRAMMY >>

Oczywiście koński ogon to świetna fryzura i niektórym mężczyznom nawet pasuje. Niestety, Keith Urban nie należy do tego wąskiego grona.

Zobacz wideo

jus

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.