Weronika Pazura wiedziała pierwsza o wybryku męża

Weronika nie jest zaskoczona zdradą Czarka. Cezary Pazura zaraz po tym jak podrywał młodą szatynkę w nocnym klubie w Sopocie, lojalnie poinformował żonę co zaszło - wyznała żona aktora w "Fakcie". Dlatego wczorajsze sensacje na temat wybryku Pazury, które obiegły kraj, nie zrobiły na Weronice większego wrażenia. Mejbi to dobry sposób na żonę, powiesz jej co się wyczyniało, ona doceni twą szczerość. I załatwione?

fakt 12 czerwca 2007

Tak wyglądał Czarek w sopockim klubie Copacabana.

Właśnie - pytanie - czy szczerość Czarka załatwiła problem w ich małżeństwie? Weronika nie chce uchylić w "Fakcie" rąbka tajemnicy. A obściskiwanie i namiętne pocałunki jakimi obdarowawywał jej mąż inną kobietę w ostatnią sobotę, komentuje niczym dyplomata, a nawet jeszcze gorzej, bo w stylu Anny Fotygi.

Wiedziałaem o tych zdjęciach, zanim się ukazały. Cezary sam poinformował mnie o tej sytuacji. Ale nie mam na ten temat nic do powiedzenia.

Co to może oznaczać? Hmm - na dwoje, a nawet na troje babka wróżyła. Wersja optymistyczna - to wyzwolona, szczęśliwa i "otwarta na innych para". Wersja pesymistyczna - to początek końca związku Pazurów - dowody potwierdzajace tą tezę znalazał "Fakt".

Jak twierdzą znajomi pary, Weronika i Cezary żyją właściwie osobno. Ona podobno się z kimś spotyka, on doskonale bawi się w towarzystwie innych kobiet. I oboje akceptują tę sytuację, a przynajmniej robią dobrą minę do złej gry.

I opcja trzecia - przechodzą kryzys jak każdy związek - ale próbują to naprawić - "Fakt" i na tę wersję znalazł dowody.

Pazurowie mimo poważnego kryzysu, jaki ich spotkał, zachowują poprawne stosunki. Spotykają się i rozmawiają jakby nic groźnego się nie działo. Nasz fotograf wypatrzył Weronikę, gdy odwiedziła męża w jego domu. Było to w ubiegłym tygodniu, tuż przed jego wyjazdem do Sopotu. Cezary powitał żonę z uśmiechem. Chwilę rozmawiali, potem zaprosił ją do środka. Została do późnych godzin nocnych, po czym jak głosi plotka wyjechała z Warszawy.

fakt 13 czerwca 2007

Jak to się skończy? Pożyjemy, zobaczymy...

Więcej o: