Czarne chmury zawisły nad znanym polskim youtuberem. Revo został pozwany za jeden z filmów. "Czeka mnie sprawa w sądzie"

Revo poinformował, że ktoś złożył na niego prywatny akt oskarżenia. Wszystko wskazuje na to, że informacje, które youtuber przekazuje w filmach, nie wszystkim się podobają.

Więcej informacji na temat znanych youtuberów przeczytasz na stronie Gazeta.pl

Tomasz Bagiński znany w sieci jako Revo jest twórcą, który publikuje filmy omawiające bieżące wydarzenia ze świata mediów społecznościowych. Często nagłaśnia również różne afery z udziałem słynnych influncerów. Widzowie cenią go przede wszystkim za rzetelność w przekazywaniu informacji. Okazuje się, że nie wszystkim przypadła do gustu twórczość znanego youtubera. W najbliższym czasie Revo będzie musiał zmierzyć się z niezbyt miłą sytuacją.

'Sprawa dla reportera'"Sprawa dla reportera" szokuje. Śpiewający Zenek i Komerenko to początek

Zobacz wideo Sylwester Wardęga wypowiada się na temat plagiatu Maluby. Taka sytuacja już miała miejsce

Revo został pozwany za jeden z filmów, które opublikował na YouTubie

O tym, że ktoś złożył na niego akt oskarżenia, Revo poinformował na Twitterze. Już jakiś czas temu youtuber zdradził, że była u niego policja i poproszono go o stawienie się na komendzie. Tomasz wtedy zastanawiał się, czego może dotyczyć sprawa. Wszystko jednak wskazuje na to, że chodziło właśnie o akt oskarżenia. Nie wiadomo jednak, kto postanowił go złożyć.

Odnośnie do policji i dzielnicowego - ktoś złożył na mnie prywatny akt oskarżenia, bo prawdopodobnie poczuł się urażony jednym z moich filmów. Oznacza to, że czeka mnie pierwsza sprawa w sądzie. Nie chodzi o QOTB, ani o TAD - napisał Revo w poście na Twitterze.

To nie pierwszy raz, kiedy youtuber spotkał się z taką sytuacją

We wrześniu 2021 roku Revo zdradził, że otrzymał pismo od agencji obsługującej popularnych influencerów, która żądała, aby Tomasz natychmiast usunął materiał, który potwierdzał, że reklamowane przez znanych twórców internetowych słuchawki są dropshippingiem i można je kupić taniej na chińskich aukcjach.

 

Jeżeli by tego nie zrobił, sprawa miała trafić do sądu. Revo jednak wszystko omówił ze swoim prawnikiem i okazało się, że nie było powodu do usunięcia filmu. Argumentowano to tym, że w opublikowanym materiale wystąpił w imieniu pokrzywdzonych, zatem miało to pozytywny wydźwięk społeczny.

Piotr JacońDziennikarz TVN24 ma transpłciową córkę. Opowiedział, co się zmieniło

Więcej o: