Izabela Janachowska postanowiła wykorzystać stopniowe znoszenie obostrzeń i razem z mężem oraz synkiem wybrała się na wakacje. Ekspertka ślubna wyleciała do Hiszpanii, a dokładnie do Palmy na Majorce, a kadrami z wyjazdu pochwaliła się na Instagramie. To właśnie te fotografie zaciekawiły fanów gwiazdy i w komentarzach pojawiło się wiele pytań dotyczących urlopu w czasach pandemii. Izabela postanowiła przeprowadzić Q&A, podczas którego opowiedziała o zasadach, jakie musieli przestrzegać, by udać się na wypoczynek. Zdradziła także, jak teraz wyglądają popularne kurorty.
Okazuje się, że wiele krajów (szczególnie tych, które żyją przede wszystkim z turystyki) zniosło znaczną część obostrzeń. Na Majorce jest podobnie jak w Polsce, czyli noszenie maseczek nie jest wymagane na plażach czy w parkach. Po przylocie na Majorkę nie obowiązuje także dwutygodniowa kwarantanna.
Jeśli chodzi o noszenie maseczek to sytuacja wygląda identycznie jak w Polsce. Czyli na świeżym powietrzu nie trzeba nosić maseczek, a w momencie, kiedy wchodzi się do sklepów, aptek, maskę trzeba założyć - powiedziała Janachowska.
Pandemia spowodowała, że wiele osób z obawy o zakażenie, zrezygnowało z dalekich wyjazdów. Odczuwa się to znacznie na ulicach hiszpańskiej wyspy.
Ostatnio byliśmy w Palmie, na takich ulicach, które zazwyczaj są absolutnie zatłoczone i jest milion turystów, a teraz jest luz, spokój i bardzo niewiele osób - dodała.
A Wy, planujecie wakacje za granicą?