Doda wspomina organizację ślubu w tajemnicy przed gośćmi. "Musiałam wymyślać takie głupoty". Wersji było kilka

Od ślubu Dody i Emila Stępnia minęły już dwa lata. Gwiazda dopiero teraz opowiedziała o karkołomnych przygotowaniach i kulisach ceremonii.

Dwa lata temu Doda stanęła na ślubnym kobiercu z Emilem Stępniem. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wokalistka do samego końca trzymała uroczystość w tajemnicy. Nikt nie wiedział też, że Rabczewska ma narzeczonego. Swojego przyszłego męża tytułowała wówczas wyłącznie jako przyjaciela.

Ślub Dody w Hiszpanii

Ceremonia odbyła się w hiszpańskiej miejscowości Marbella w towarzystwie najbliższych przyjaciół i rodziny. Co ciekawe, goście nie wiedzieli, że na miejscu odbędzie się ślub. O tym, jak karkołomne było przygotowanie ślubu w tajemnicy przed niemal każdym, Doda opowiedziała w wywiadzie przeprowadzonym przez Izabelę Janachowską.

Wiesz co paradoksalnie okazało się najtrudniejsze? Zaproszenie gości. Bo jak ich ściągnąć na weekend do Hiszpanii, nie mówiąc im dlaczego. Wszyscy mieli swoje plany. (...) Musiałam wymyślać takie głupoty, żeby zmusić ich, presję wywierać, a mimo wszystko, żeby się nie skapnęli  - wyznała Doda.

I tak część gości myślała, że jedzie do Hiszpanii na parapetówkę do nowego domu Rabczewskiej, a część spodziewała się przedpremierowego pokazu filmu z jej udziałem. Na dobrą sprawę o ślubie wiedzieli jedynie rodzice Dody oraz ksiądz. Co ciekawe, para młoda opłaciła nie tylko bilety lotnicze dla gości, ale i zakwaterowanie.

Ślubne sekrety

Ślubna kreacja Dody zachwyciła fanów. Gwiazda zdradziła jednak, że początkowo nie była do niej przekonana.

Troszkę ubolewałam, że nie była to śnieżnobiała sukienka, bo jednak bardzo chciałam mieć białą. W końcu dałam się namówić na złamanego łososia - opowiedziała.

Najważniejsze, że dwa lata później nie żałuje tego wyboru.

Dorota i Emil rozpoczęli wesele od pierwszego tańca do piosenki "Miłość na etat" z repertuaru wokalistki. Warto tu dodać, że utwór powstał jeszcze zanim Rabczewska poznała swojego przyszłego męża.

Usiadłam u siebie w domu i wyobraziłem sobie to uczucie, które moje koleżanki miały już szansę w swoim życiu poczuć i jak to jest mieć osobę, która kocha Cię bezinteresownie. To była dla mnie zupełna nowość i wtedy stworzyłam ten utwór - wspomniała.

Całą rozmowę możecie zobaczyć na kanale Izabeli Janachowskiej na YouTube.