Julia Wieniawa zdecydowanie nie może narzekać na nudę. Piosenkarka niedawno wystąpiła na festiwalu w Sopocie, gdzie zaśpiewała swój najnowszy utwór "Sobą tak". Kilka dni później aktorka wzięła udział w konkursie na Przebój Lata, który był częścią koncertu Polsatu "Magiczne zakończenie wakacji", odbywającego się w kieleckiej Kadzielni. Choć Wieniawa ostatecznie tytułu nie otrzymała, to jej występ wywarł spore wrażenie na wielu widzach. Wydawać by się mogło, że po intensywnym czasie w końcu przyjdzie moment wytchnienia. Niestety, piosenkarka wciąż ma dużo zobowiązań, na które zwyczajnie brakuje siły.
Wygląda na to, że zmęczenie dało się Wieniawie we znaki. "Skoro dzielę się tu z wami sukcesami i szczęściem, to podzielę się też, że dziś dojechał mnie totalny, emocjonalny kryzys" - zaczęła. Później zdała relację z kilku z ostatnich dni. "Jestem zmęczona, przebodźcowana, smutna, ciągle poza domem. Chce mi się płakać i krzyczeć. Jeśli ktoś z was dziś ma ochotę rzucić wszystko i zapaść się pod ziemię - nie jesteście sami. Ale pamiętajmy, że to tylko przejściowe" - pisała na swoim profilu na Instagramie.
Aktorka została zapytana przez reporterkę Jastrząb Post o relację z Rozbickim. Jak wiadomo, Wieniawa od jakiegoś czasu jest singielką. Powodem rozstania według informatora "Super Expressu" miało być ciągłe życie w rozjazdach. W wywiadzie z portalem Julia jasno dała do zrozumienia, że rozstali się w zgodzie. "Lubimy się, nie rozstaliśmy się w złych warunkach, bo to jest facet z klasą. Chyba pierwszy w moim życiu, który naprawdę ładnie się zachowuje i wobec mnie po rozstaniu, i ja wobec niego też. Natomiast wiadomo, ja mam bardzo dużo pracy, on też był dużo za granicą i troszkę się nasze drogi rozeszły, natomiast jest okej" - mówiła. ZOBACZ TEŻ: Wieniawa wystąpiła na koncertach TVN i Polsatu. Porównała wydarzenia. Ma jeden wniosek