Steczkowska była w związku z aktorem. Po niej związał się z gwiazdą "M jak miłość". "Cierpiałam. Byłam skołatana"

Od lat u boku Justyny Steczkowskiej widujemy jej męża. Jednak w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy piosenkarka jeszcze go nie znała, jej serce skradł aktor, który jednak wolał ułożyć sobie życie z gwiazdą "M jak miłość". Dziś ten związek jest w show-biznesie nieco zapomniany, a był bardzo gorący. Para wystąpiła nawet razem w teledysku.

Justyna Steczkowska od 2000 roku jest żoną architekta i modela Macieja Myszkowskiego, z którym ma troje dzieci: Leona, Stanisława i Helenę. Tymczasem w połowie lat 90., piosenkarka związana była z Hubertem Zduniakiem. Mężczyzna był wtedy jeszcze studentem Akademii Teatralnej w Warszawie. Plotkowano, że namiętność z nim wybuchła, gdy piosenkarka zaprosiła go w 1996 roku do udziału w teledysku do piosenki "Oko za oko", do którego szukała przystojnych mężczyzn o wyglądzie modeli. Początki ich związku miały być bardzo gorące i dawały wielkie nadzieje na przyszłość. Jednak zaraz po tym, jak rok później wystąpili razem na scenie Opery Leśnej podczas festiwalu w Sopocie, rozstali się. Miała to być decyzja samego Zduniaka, ale zainteresowani nigdy nie potwierdzili tych informacji. Co wiadomo o ich związku?

Zobacz wideo Steczkowska zdradza sekrety z początków kariery

Justyna Steczkowska czuła się niekochana w związku z ukochanym Dominiki Ostałowskiej

Tuż po rozstaniu z Justyną Steczkowską, faktem jest, że aktor związał się z Dominiką Ostałowską, która kilka lat później zyskała ogromną popularność dzięki roli Marty Mostowiak w "M jak miłość". A piosenkarka leczyła wtedy złamane serce. Niedługo po tym, jak przestała spotykać się z aktorem, udzieliła szczerego wywiadu, w którym nakreśliła sytuację, w jakiej się znalazła. Spektakularna kariera i fakt, że jest jedną z najpopularniejszych wokalistek w kraju, zeszły na dalszy tor, bo czuła się bardzo samotna. Brak mężczyzny u boku spędzał jej sen z powiek i ograniczał pewność siebie.

Byłam w związku, w którym czułam się niekochana. Mówiłam sobie: jestem tak nieszczęśliwą kobietą, że się w głowie nie mieści. Po co mi pieniądze, sława, kiedy wracam do domu i płaczę w poduszkę. Miałam wszystko prócz miłości, która przecież stanowi sens życia. Cierpiałam. Ciągnęło mnie do smutnego kina, do smutnej muzyki. Byłam skołatana wewnętrznie. Ale wierzyłam, że kiedyś jeszcze przyjdzie szczęście, że miłość kiedyś jeszcze zapuka do moich drzwi - mówiła tuż po rozstaniu Steczkowska w rozmowie z magazynem "Zwierciadło".

Justyna Steczkowska bała się, że się już nie zakocha

Justyna Steczkowska na dłuższy czas założyła na siebie pancerz ochronny i maskę. Dzięki nim mniej cierpiała i miała większy dystans do otaczającej rzeczywistości. Obawiała się skrzywdzenia i była przez jakiś czas nieufna do płci przeciwnej. W ogóle nie patrzyła na mężczyzn w charakterze potencjalnych partnerów. - Choć byłam wśród ludzi i nie unikałam towarzystwa mężczyzn, nie potrafiłam nikogo tak naprawdę pokochać. Bałam się, że wyczerpałam już limit uczuć. Po roku miłość wróciła do mnie jednak ze zdwojoną siłą - opowiadała w "Vivie!", wspominając czas, gdy na jej drodze stanął przyszły ojciec jej dzieci. - Maciek daje mi poczucie bezpieczeństwa. Kiedy wracam do domu, wiem, że czeka tam na mnie kochający mężczyzna - chwaliła się po latach w "Gali". Jednym z trudniejszych momentów ich związków była przed laty walka z chorobą nowotworową Myszkowskiego. Po niej zdecydowała się na kolejne dziecko, choć wcześniej się tego bała. - Kiedy Maciek zachorował, zrozumiałam, jak kruche jest życie. Mówić o tym, a otrzeć się o śmierć i zrozumieć to całą duszą, to coś zupełnie innego. Dlatego chciałam zrobić coś dla niego, coś dla nas i jest nasza Helena. Nasze spełnione marzenie i najpiękniejszy prezent, jaki mogłam podarować mężowi - mówiła Steczkowska w "Grazii". Kilka lat po jej narodzinach małżonkowie napisali oświadczenie o separacji. Przetrwali jednak wszystkie problemy i nawet odnowili przysięgę małżeńską, udowadniając, że prawdziwa miłość pokona wszystkie problemy. Zdjęcie Justyny Steczkowskiej z Hubertem Zduniakiem znajdziesz w galerii na górze strony.

Justyna SteczkowskaJustyna Steczkowska Justyna Steczkowska wspomina ostatnie chwile z mamą, KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.