Wpadka w "Wydarzeniach". Reporterka "Faktów" stała się ukraińską dziennikarką. "Zmiany tożsamości jeszcze nie ćwiczyłam"

"Wydarzenia" Polsatu zaliczyły sporą wpadkę, gdy w głównym paśmie niedzielnych wiadomości pojawił się niewłaściwy podpis pod wypowiedzią reporterki "Faktów" TVN, Katarzyny Górniak. Nie zgadza się ani nazwa stacji, ani jej imię i nazwisko.

Więcej aktualnych informacji na temat telewizyjnych wpadek znajdziecie na stronie głównej Gazeta.pl

W trakcie trwania materiału Piotra Michalaka o konferencji prasowej Wołodymyra Zełenskiego, która odbywała się na jednej ze stacji metra w Kijowie, w pewnym momencie pojawiła się reporterka "Faktów" TVN. Została jednak źle podpisana i uznano ją za... ukraińską dziennikarkę. Błąd telewizji szybko wyłapano.

Zobacz wideo Tusk nie miał złudzeń. Oskarżył PiS za brak konkretnych działań Policji w Lublinie

Lea Michele, Matthew MorrisonMark Salling powiesił się w swoim domu. Co się stało z aktorami "Glee"?

"Wydarzenia" Polsatu z wpadką na koncie. Czujny użytkownik Twittera ją wyłapał

Telewizyjną wpadkę zauważył 25 kwietnia 2022 roku Tomasz Jędruchów, korespondent zagraniczny Telewizji Polskiej, który opublikował na Twitterze screen z błędem i podpisał go wymownie.

Tak to się kończy, kiedy wydawcy nie wiedzą, kto pracuje dla konkurencji. "Wydarzenia" wstawiają do materiału z konferencji Wołodymyra Zełenskiego wypowiedź Katarzyny Górniak z TVN, podpisując ją jako Krystynę Berdyńską z redakcji "Nowoje Wriemia" - napisał rozbawiony korespondent.

Bez komentarza nie miała zamiaru zostawić sprawy sama zainteresowana, czyli Katarzyna Górniak.

Jakby co, dam wam setkę także pod własnym nazwiskiem. Krysia z konkurencji - podkreśliła dziennikarka "Faktów" TVN.

Później w trakcie dyskusji z kolegami dodała, że wojna w Ukrainie jest sporym testem dziennikarstwa, ale zmiany imienia i nazwiska się naprawdę nie spodziewała.

Człowiek się różnych rzeczy uczy na wojnie. Ale zmiany tożsamości jeszcze nie ćwiczyłam - napisała rozbawiona. 
Więcej o: