Maffashion skrytykowana za pomoc choremu. "Ile dostałaś za promowanie? Manipulacja ludźmi". Blogerka nie wytrzymała

Maffashion ostatnio udostępniła u siebie na koncie link do zbiórki pieniędzy na leczenie niespełna rocznego Bartka. Została przez to skrytykowana i zapytana, dlaczego wybrała akurat tego potrzebującego.

Maffashion zachęcała swoich obserwatorów do wpłacania pieniędzy na rzecz cierpiącego na rdzeniowy zanik mięśni Bartka. Jak przyznała blogerka, poruszyła ją historia dziesięciomiesięcznego chłopca, dlatego też chciała wykorzystać swoje zasięgi, by o jego historii usłyszało więcej osób. Niestety, jeden z obserwatorów nie mógł zrozumieć, dlaczego wybrała akurat tę zbiórkę i tego chorego, skoro na świecie jest tyle zła i niesprawiedliwości. 

Zobacz wideo Eurowizja 2021. Maffashion staje w obronie Rafała Brzozowskiego

MaffashionMaffashion szczerze o tym, ile przytyła i jak jej ciało zmieniło się w ciąży

Maffashion tłumaczy się z promowania zbiórki

Maffashion udostępniła wiadomość obserwatora i nie kryła oburzenia faktem, że musi się komuś tłumaczyć z tego, że wybrała akurat zbiórkę tego chłopca. Poza tym internauta zarzucał jej, że sama dużo zarabia, a zachęca do wpłacania innych, gorzej sytuowanych. 

Powiedz, w czym ten Bartuś jest lepszy od innych cierpiących, chorych dzieci? Ciekawe, ile dostałaś za promowanie zbiórki i niezwykłą pomoc. Manipulacja ludźmi, którzy wpłacają ciężko zarobione pieniądze. Jaka ty cudowna jesteś. Masz złote serce, a za jedną fotkę dostajesz moją roczną pensję - czytamy wiadomość internauty do Julii.
 

Maffashion nie rozumiała, dlaczego ludziom brakuje wrażliwości i empatii.

To tylko jeden z przykładów "pretensji" ludzi o to, że ma się czelność pomagać w ratowaniu życia jednego dziecka. W czym jest lepszy? Nie wiem w czym. Ma 10 miesięcy, na litość! Umiera. Ale ma jeszcze szanse! Nie musi być w niczym lepszy. Jedyny wyścig tych wszystkich chorych dzieci i ich rodziców to wyścig z czasem.

W dalszej części przyznała, że faktycznie wykorzystała swoje zasięgi w celu promowania zbiórki, bo jej "serducho zabiło". 

Przestańmy zaglądać do cudzego portfela! Ja nagłaśniam zbiórkę Bartka, bo tak wyszło, bo do niego serducho zabiło, widocznie los tak chciał. I obiecałam sobie, ze oprócz wpłaty pieniędzy wykorzystam to, co mam… WAS OBSERWATORZY! Mam popularny profil i niech posłuży on do uratowania życia temu chłopcu. I wali mnie to, że zasięgi spadły mi o jakieś 70% od kiedy publikuje historię i dramat Bartusia. Bo co jest ważniejsze? Jak setki tysięcy ludzi zobaczy u mnie fajną bluzkę, talerz z ostrygami czy kiedy dziesiątki poruszy los dziecka i będą się cieszyć gdy zobaczą, jak licznik na zbiórce na lek wzrasta?

Julia skupia się na ważnym problemie - na co dzień widzimy mnóstwo zbiórek, błagań o pomoc, apeli, jednak mamy świadomość, że nie jesteśmy odciążyć wszystkich. Czy to jednak oznacza, że warto "wyłączyć emocje" i ignorować te prośby?

Nie chce, aby ten wpis był odebrany jako tłumaczenie się. Pragnę, aby reprezentował wszystkie te osoby, które, tak jak ja, nie są obojętne na cierpienie, które tak mocno cierpią, kiedy widzą kolejne i kolejne chore, niewinne dziecko. Takie, które czują się dramatycznie, kiedy stoją przed decyzją "to komu dziś pomoc", "która choroba straszniejsza", "czyje życie uratować". Mnie to boli. Prawda jest taka, że każda pomoc jest lepsza niż żadna. Niech wiec każdy pomaga tyle, na ile sytuacja mu pozwala i jak może najlepiej.

Wpis blogerki poparło mnóstwo fanów i znanych znajomych. 

To jest straszne. Ja również otrzymuje podobnej treści wiadomości w masowych ilościach. Co się dzieje z ludźmi? - szczerze przyznała Joanna Jędrzejczyk.
Wstrętne… Skąd biorą się tacy ludzie? - napisała Joanna Opozda.
Jesteś super - komplementowała Joanna Moro.

Maffashion, zarzut ekranu skopiowanego projektuMaffashion odkryła, że firmy kopiują projekty jej ubrań. Idzie z tym do sądu

Zgadzacie się z Julką? 

Zobacz też: Magdalena Stępień odpowiada na próbę pomocy Maffashion. "Podniosę się silniejsza". Jest pod opieką psychologiczną

Więcej o: