Maffashion reaguje na "lex TVN". Snuje przerażające wizje

Coraz więcej gwiazd zabiera głos w sprawie nowej ustawy medialnej wymierzonej w TVN. Maffashion mocno skrytykowała projekt posłów PiS. Nawołuje do zorganizowania referendum.

Ustawa medialna, która potocznie nazywana jest "lex TVN", została przegłosowana w Sejmie. Założenie jest takie, by mediów telewizyjnych i radiowych nie mogły przejmować państwa spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. W praktyce nowelizacja jest wymierzona w stację TVN, która należy do amerykańskiego koncernu Discovery. Gwiazdy coraz częściej głośno bronią telewizyjnego giganta. Tym razem głos zabrała Maffashion, która nie przebierała w słowach. Na Instagramie nawołuje do czynnego protestu i zorganizowania referendum.

Zobacz wideo Maffashion na Instagramie oprowadza fanów po domu

Maffashion krytykuje "lex TVN" i działania władzy

Blogerka w ostrych słowach nawiązała do medialnej ustawy.

A może by tak referendum w celu ustalenia, jakich mediów chce społeczeństwo? Zrobimy petycję o referendum? Mogłoby być grubo. A może chociaż sondę? Tylko kto miałby ją przeprowadzić? Przecież nie obecna władza, bo wtedy wiadomy jest wynik 99 procent do jednego - napisała w relacji na Instagramie.

Dodała także, że od dawna obserwacja działań władzy budzi w niej obawy. Poruszyła temat wycofywania się z Polski zagranicznych inwestorów. Jej zdaniem to nieuniknione. "Czeka nas ogólny regres" - przewiduje Maffashion i zaznacza, że kraj traci wiarygodność u sojuszników i partnerów. Poszła o krok dalej i wróży, co może stać się tym razem z mediami społecznościowymi, platformami streamingowymi i innymi działaniami w sieci.

Teraz czekamy tylko na wnioski, że social media, zakupy, usługi online, Youtube, Instagram, Netflix nie są nam potrzebne. Powstanie ustawa i jazda. Na Netfliksie filmy selekcjonowane, wybierane przez państwo? No mega! - napisała rozgoryczona influencerka.

Maffashion krytycznie zareagowała na 'lex TVN'. Nawołuje do referendumMaffashion krytycznie zareagowała na 'lex TVN'. Nawołuje do referendum fot. instagram.com

Jej wpis zaczęło udostępniać wiele osób. Jedna z internautek przyznała rację i także obawia się o przyszłość kraju.

Zgadzam się w stu procentach. I zastanawiam się, co się jeszcze musi wydarzyć, aby nas poruszyć i przede wszystkim połączyć. Bo jedno, co udało się tej władzy, to podzielenie społeczeństwa na minifrakcje, które za cholerę nie są w stanie współpracować - skomentowała fanka.
Zmierzamy do tego, że na ewentualnym placu boju zostaniemy sami - podsumowała Julia Kuczyńska.

Zgadzacie się z nią?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.