Britney Spears oskarżona o poważne zaniedbanie swoich psów. Czy był to powód rzekomego pobicia gospodyni?

W życiu Britney Spears pojawiły się kolejne problemy. Zaledwie kilka dni temu artystka została oskarżona przez swoją gospodynię o pobicie. Na horyzoncie pojawiły się kolejne szokujące doniesienia w tej sprawie. Do kłótni między kobietami miało dojść za sprawą psów Britney, których życie było zagrożone.

Britney Spears niegdyś nazwana "księżniczką popu" zmaga się z poważnymi problemami. Gwiazda przez 13 lat pozostawała pod kuratelą ojca. W czerwcu tego roku piosenkarka wyznała, że cierpi na depresję. Mogłoby się jednak wydawać, że kłopoty Britney powoli dobiegają końca, ponieważ jej ojciec podjął decyzję o rezygnacji z pełnienia nad nią kurateli i piosenkarka w końcu będzie mogła odetchnąć z ulgą. Niestety, niedawne wydarzenia, które miały miejsce w kalifornijskiej rezydencji gwiazdy mogą pogrzebać szansę Spears na wolność.

Zobacz wideo #FreeBritney. Jak wygląda sytuacja Britney Spears i o co walczy ikona popu?

Życie psów Britney było zagrożone. Zwierzęta były odwodnione i niedożywione?

Według informacji, do których udało się dotrzeć dziennikarzom amerykańskiego serwisu TMZ, pracownica, która oskarżyła Britney o pobicie, postanowiła na własną rękę zawieść psy Spears do weterynarza. Kobieta argumentowała to tym, że życie zwierząt było zagrożone z powodu odwodnienia i fatalnego sposobu odżywiania. Interwencja gospodyni miała miejsce na początku sierpnia i to właśnie "kradzież" psów miała być powodem ostrej kłótni między kobietami.

Jeden z psów gwiazdy cierpi na zaburzenia trawienia i z tego powodu musi otrzymywać specjalną karmę. Niestety zwierzę zostało całkowicie zaniedbane w tej kwestii, a jego pożywieniem były resztki ze stołu domowników. Takie podejście mogło doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych, a w najgorszym wypadku do śmierci zwierzęcia. Zaniepokojona kobieta postanowiła zainterweniować na własną rękę i zawieźć psy do lecznicy.

 
 

Kolejne traumatyczne przeżycie, z którym musiała poradzić sobie Britney Spears

Gdy Britney zauważyła, że jej ukochane psy nie wróciły do domu, zgłosiła ten fakt na policje. Początkowo gwiazda podejrzewała o całe zajście swojego ojca. Gdy na jaw wyszło, że za całą sytuacją stoi jej pracownica, doszło do poważnej kłótni, w wyniku której Spears została oskarżona o pobicie. Wybuch złości ze strony gwiazdy prawdopodobnie mógłby być spowodowany tym, że Britney wcześniej doświadczyła traumatycznego przeżycia związanego z wizją utratą opieki nad dziećmi. Gdy uświadomiła sobie, że może jeszcze utracić ukochane psy, wpadła w ogromną złość.

Jak donoszą amerykańskie media, gwiazda nie poczuwa się do winy w kwestii zaniedbywania psów i zadzwoniła na policję, by zgłosić kradzież bliskich jej sercu zwierząt. Nie wiadomo jeszcze jak cała sytuacja oraz ostatnie wydarzenia, w które jest uwikłana Britney, wpłyną na jej dalsze losy.

Fani Britney stworzyli ruch o nazwie #FreeBritneyFani Britney stworzyli ruch o nazwie #FreeBritney Fot. Ringo Chiu/Shutterstock

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.