Armie Hammer oskarżony o kolejny gwałt i pobicie. Ofiara: Walił moją głową o ścianę i bił mnie po twarzy

Armie Hammer został oskarżony o gwałt i pobicie, którego miał dokonać w 2017 roku. Relacja zaatakowanej kobiety jest wstrząsająca.

Spływają kolejne oskarżenia pokrzywdzonych kobiet wobec aktora Armiego Hammera. Na początku tego roku wyciekły niepokojące wiadomości, które wysyłał do jednej ze swoich kochanek, mogące świadczyć o kanibalistycznych skłonnościach aktora. Tym razem kolejna kobieta oskarża go o gwałt.

Dawid Ogrodnik, Zofia Wichłacz, Anna PaligaOgrodnik i Wichłacz o sytuacji na uczelniach artystycznych. "Znam ten strach"

Armie Hammer oskarżony o gwałt i pobicie. Ofiara: Walił moją głową o ścianę

Kobieta o imieniu Effie przedstawiła swoje oskarżenia na wirtualnej konferencji prasowej w czwartek. Towarzyszyła jej prawniczka Gloria Allred. Effie miała relacjonować:

24 kwietnia 2017 roku Armie Hammer brutalnie gwałcił mnie przez ponad cztery godziny w Los Angeles, waląc moją głową o ścianę i kalecząc twarz. Popełnił także inne akty przemocy wobec mnie, na które nie wyraziłam zgody.

Kobieta przez łzy podkreślała, że Hammer znęcał się nad nią "fizycznie, psychicznie i seksualnie". Armie nie przyznaje się do zarzutów. Jego obrońca prawny Andrew Brettler w oświadczeniu dla prasy powiedział:

Zebrana korespondencja podważa i kompromituje skandaliczne zarzuty, które zostały wysunięte wobec Hammera. Znajdują się wśród nich zdjęcia oraz wulgarne prośby dotyczące konkretnych zachowań, które chciała, żeby Hammer na niej wykonał. Pan Armie Hammer dał jej jasno do zrozumienia, że nie chce uczestniczyć w tego rodzaju relacji. 

Brettler miał przedstawić także screena wiadomości pomiędzy Hammerem a Effie, w których Hammer napisał:

Nie będę angażować się z tobą w żadną relację. To nigdy nie kończy się dobrze. Możemy rozmawiać i być przyjaciółmi, nic więcej.

W ostatnim czasie magazyn "Vanity Fair" opublikował artykuł przybliżający sylwetkę aktora. Poza opowieściami o problematycznych relacjach z matką i fascynacją bondage, znalazły się także głosy jego obrońców. Jeden z jego przyjaciół stwierdził, że wiele komentarzy Hammera, o których dowiedział się świąt, są przykładem jego specyficznego poczucia humoru i nie powinny być brane na poważnie, a także oceniane bez kontekstu.

Prawnik gwiazdora "Tamtych Dni, Tamtych Nocy" przekazał BBC stanowisko Armiego Hammera, zgodnie z którym do relacji oraz wszystkich czynności miało dojść za obopólną zgodą zaangażowanych osób.