"My, dzieci z dworca ZOO". Bohaterka biografii ćpała od 12. roku życia. Czym zajmuje się teraz? "Żyję inaczej niż inni"

Christiane Felscherinow miała dwanaście lat, kiedy zaczęła palić haszysz, rok później sięgnęła po heroinę. Jako dziecko pracowała na ulicy i sprzedawała się bogatym mężczyznom, by zarobić na narkotyki. Dorastała na słynnym Dworcu Zoo w Berlinie, a swoją historię przedstawiła w biografii, która zapewniła jej sławę. Czym zajmuje się po ponad czterdziestu latach od premiery książki?

"My, dzieci z dworca ZOO" to wydana w 1978 roku książka, która przyciągnęła wielu czytelników na całym świecie. Główną bohaterką biografii jest nastoletnia Christiane Vera Felscherinow. 27 lutego w HBO GO pojawił się ośmioodcinkowy serial "My, dzieci z dworca ZOO", oparty na historii z kultowej książki.

Zobacz wideo "My, dzieci z dworca Zoo". Prowokacyjna opowieść powraca w serialowej odsłonie [ZWIASTUN]

Dzięki produkcji świat na nowo przypomniał sobie o Christianie Felscherinow. Ta po latach zdecydowała się na kolejne osobiste wyznania - w rozmowie z dziennikarzami niemieckiego "Sterna" opowiedziała swoją historię o walce z narkomanią i prostytucją. Przedstawiła losy rówieśników, którzy razem z nią wychowywali się na jednym z berlińskich dworców.

Publiczna spowiedź młodej dziewczyny zapewniła jej nie tylko sławę, ale również stabilizację finansową. Dzięki współpracy z twórcami ekranizacji książki miała okazję poznać samego Davida Bowiego i otaczać się gwiazdami Hollywood. W starciu z nałogiem kibicował jej niemal cały świat. Czy jednak Christiane F. skorzystała z tego wsparcia? Od premiery biografii minęło już ponad czterdzieści lat, a kobieta wyznaje: Nie jestem czysta. 

Małgorzata Halber, SekielskiMałgorzata Halber w szczerej rozmowie o nałogach i depresji. "To był naprawdę koszmar"

Życie po "My, dzieci z dworca ZOO"

Mogłoby się wydawać, że sława, która spadła na Christiane po wydaniu inspirowanej jej historią książki, będzie miała na nią zbawienny wpływ i pozwoli na uporanie się z przeszłością. Nic bardziej mylnego.

Zyskała status celebrytki, a na jej koncie co jakiś czas dzięki tantiemom pojawiała się pokaźna suma, którą w większości nadal przeznaczała na używki. W 1985 roku została schwytana przez policję i trafiła za kratki za posiadanie narkotyków. Pobyt Felscherinow w więzieniu złożył się z wybuchem elektrowni atomowej w Czarnobylu. Osadzona nie zgadzała się z przymusem pracy na powietrzu, gdy nad Europą wisiała radioaktywna chmura. 

Nie ma żadnego powodu, bym miała pracować na radioaktywnym deszczu. Nie zasługuję na taką karę tylko za to, że trochę dilowałam - protestowała. 

Meghan MarkleMeghan Markle miała na sobie kolczyki od... podejrzanego o morderstwo

Christiane była związana z wieloma mężczyznami. Tuż po wyjściu na wolność wyjechała z ukochanym do Grecji. Sielanka pary nie trwała jednak długo. Jej wybranek, Gode, zostawił ją, gdy tylko dowiedział się, że Christiane jest w ciąży. Kobieta zdecydowała się na aborcję. Miłość z innym mężczyzną przypieczętowała kolejną ciążą. Tym razem jednak postanowiła urodzić syna. Do dziś twierdzi, że była to najlepsza decyzja w jej życiu, a dorosły już Philip jest niezmiennie całym światem pogubionej matki. 

Kiedy zostałam matką, całe mnóstwo rzeczy robiłam po raz ostatni w życiu. Na przykład wyrywanie klientów na ulicy. To mi się zdarzyło tylko dwa razy od czasów Dworca Zoo. Dziecko to jedyna dobra rzecz, którą zrobiłam w życiu - wyznaje po latach. 

Christiane FelscherinowChristiane Felscherinow East News

Pomimo miłości do syna kobieta nie potrafiła oderwać się od przestępczego półświatka. Znajdowała "azyl" w największych skupiskach narkomanów na świecie, między innymi w Szwajcarii i w Holandii. W końcu odebrano jej prawa rodzicielskie, których nigdy nie odzyskała. Na szczęście nowi opiekunowie chłopca nie utrudniali jej nigdy kontaktu z dzieckiem i konsultowali z nią wszystkie najważniejsze decyzje wychowawcze. 

Dziś Christiane Vera Felscherinow ma 58 lat. We współpracy z dziennikarką Sonją Vukovic, na bazie własnych doświadczeń, opisała dalszy ciąg losów narkomanki w książce "Życie mimo wszystko", która nieformalnie nazwana jest kontynuacją "My, dzieci z dworca Zoo". Stworzyła również fundację, której zadaniem jest niesienie pomocy uzależnionym od używek. Czy sama uporała się z demonami przeszłości? 

W ogóle staram się być pogodna. Czasami tylko coś pęka i wtedy krzyczę na wszystkich: na ulicy, w supermarkecie. Nie zawsze przecież wszystko idzie po mojej myśli. Nie jestem wyleczona, nie jestem czysta, ale wy też nie jesteście. Każdy jest zniewolony w ten czy inny sposób. Nigdy nie chciałam odstawić narkotyków. Żyję inaczej niż zwykli ludzie - przyznała w jednym z wywiadów. 

Christiane Vera FelscherinowChristiane Vera Felscherinow screen Youtube

Bohaterka poczytnej książki dokumentalnej o dziecięcej narkomanii nadal utrzymuje się z pieniędzy, które wpływają na jej konto dzięki tantiemom z wydanej kilkadziesiąt lat temu biografii. Christiane Vera Felscherinow zmaga się aktualnie z poważną chorobą. Zaraziła się żółtaczką typu C i cierpi na marskość wątroby.

Zobacz wideo Daniel Martyniuk szczerze o używkach. Nie ma nic przeciwko narkotykom?