Agnieszka Woźniak-Starak przegrała w sądzie. Musiała opublikować przeprosiny na Instagramie

Agnieszka Woźniak-Starak przegrała sprawę sądową. Wszystko opowiedziała na InstaStory.

Agnieszka Woźniak-Starak opublikowała nowe nagranie na InstaStory, w którym opowiedziała sytuację sprzed lat, kiedy to niepochlebnie wyraziła się o panu Grzegorzu, sprzedawcy egzotycznego mięsa. Sprawa trafiła do sądu i dziennikarka właśnie usłyszała wyrok. Nie był dla niej korzystny.

Małgorzata Rozenek, Radosław Majdan, Agnieszka Woźniak-StarakMałgorzata Rozenek wpadła do "Dzień dobry TVN". Tym razem zakryła stopy

Zobacz też: Agnieszka Woźniak-Starak wspomina męża: Po gali zjawił się o szóstej rano pod moimi drzwiami, na bosaka, w ręku miał Złote Lwy

Agnieszka Woźniak-Starak przegrała w sądzie

Kilka lat temu dziennikarka przeczytała wywiad z panem Grzegorzem, który próbował wypromować modę na spożywanie egzotycznego mięsa z dzikich zwierząt, m.in. zebr, kangurów czy krokodyli. Agnieszka Woźniak-Starak wściekła się i opublikowała sporo niepochlebnych słów na temat pana Grzegorza. Sprawa trafiła do sądu i właśnie miała swój finał.

Zdenerwowałam się trochę, nie ukrywam, bo w czasach, gdy kolejne gatunki dzikich zwierząt znikają z powierzchni naszej planety, ktoś chce sztucznie tworzyć taką modę jeszcze w naszej szerokości geograficznej, gdzie te zwierzęta nie występują, jest bez sensu. Znacie mój stosunek do zwierząt. Poniosło mnie. W krótkich żołnierskich słowach napisałam na Instagramie, co myślę o panu Grzegorzu. Pan Grzegorz również się zdenerwował i poszedł do sądu - wyjaśniła dziennikarka.

Marcin NajmanDlaczego Najman siedzi w domu w niebieskiej kurtce? Zawodnik MMA chce się jej pozbyć

Agnieszka Woźniak-Starak przegrała sprawę i teraz publicznie musiała przeprosić pana Grzegorza. Swoje nagranie zakończyła jednak wymownymi słowami:

Ale mam nadzieję, że nie będziecie jeść steków z pytona.

 Zobaczcie nagranie dziennikarki:

Zobacz wideo