Iwona Pavlović o swoim debiucie w "Tańcu z Gwiazdami". Nie było łatwo. Już przed pierwszym odcinkiem popadła w konflikt

Iwona Pavlović od lat zasiada w jury "Tańca z Gwiazdami". Tancerka opowiedziała o początkach pracy na planie show. Jak się okazuje, nie należały one do najłatwiejszych.

"Taniec z Gwiazdami" to bez wątpienia najpopularniejsze show w polskiej telewizji. Program nadawany jest od 2005 roku, najpierw w telewizji TVN, a od 2014 roku na Polsacie. Do tej pory zrealizowano łącznie aż 24 edycje, podczas których na parkiecie stanęły dziesiątki gwiazd. Wśród śmiałków znalazły się prawdziwe taneczne talenty, takie jak Agata Kulesza czy Katarzyna Cichopek. Ta druga znalazła nawet miłość w programie i razem ze swoim mężem, Marcinem Hakielem, otworzyła własną szkołę tańca.

Katarzyna CichopekKatarzyna Cichopek w czerwonej mini wybrała się na randkę z mężem

Przez piętnaście lat popisy taneczne gwiazd ocenia Iwona Pavlović - dwukrotna mistrzyni świata w tańcach latynoamerykańskich i międzynarodowy sędzia taneczny. Pavlović uważana jest za najbardziej srogiego członka jury, a ze względu na konstruktywne oceny oraz słabość do ciemnych ubrań, żartobliwie nazywana jest "Czarną Mambą". W ostatniej edycji, którą wygrała Edyta Zając, zasiadała za stołem jurorskim w towarzystwie Andrzeja Grabowskiej i Michała Malitowskiego. W poprzednich edycjach jej kolegami z loży jury byli między innymi Beata Tyszkiewicz i Zbigniew Wodecki.

Zobacz wideo Iwona Pavlović szaleje z mężem w domu. „Nauczyłam go kroków walca i cha-chy”

"Taniec z Gwiazdami". Iwona Pavlović o początkach w programie

Iwona Pavlović jako jedyna z jury oceniała uczestników we wszystkich edycjach. Znana z profesjonalizmu tancerka zdradziła jednak, że jej początki w programie nie należały wcale do najłatwiejszych:

Kiedy dostałam pracę jako jurorka, byłam tak zestresowana, że przed pierwszym odcinkiem miałam rozstrój żołądka! W dodatku na samym początku pokłóciłam się ze stylistką, bo chciała mnie ubrać w różowe falbany, a ja miałam przygotowaną swoją czarną bluzkę – przyznała w rozmowie z "Faktem".

Dodała również, że na poziom stresu miał wpływ również fakt, że zasiada obok wspaniałej aktorki i legendarnego muzyka:

Byłam skrępowana, że będę siedzieć koło takich ikon jak Beata Tyszkiewicz czy Zbyszek Wodecki. Na początku jak rozmawiałam z Beatą, to cały czas jej przytakiwałam i odpowiadałam: "Tak, tak Pani Beatko". Nie umiałam wydusić z siebie nic innego, byłam lekko rozdygotana. Kto by pomyślał, że teraz będę mogła, nazywać ją przyjaciółką?

Aż trudno uwierzyć, że Iwona Pavlović miała aż taką tremę. Nie dawała tego po sobie poznać.