Magdalena Boczarska zapozowała dla Vogue'a. Fani nie rozpoznali aktorki na okładce. "Zupełnie do siebie niepodobna"

Na okładce październikowo-listopadowego wydania magazynu "Vogue Polska" pojawiła się Magdalena Boczarska. Opinie na temat sesji zdjęciowej są zróżnicowane. Niektórzy internauci pomylili aktorkę z popularną modelką. "Byłam pewna, że to Aneta Kręglicka".

Magdalena Boczarska zapozowała w iście jesiennej stylizacji na tle Warszawy. Z efektami sesji zdjęciowej będziemy mogli zapoznać się w najnowszym wydaniu polskiej edycji Vogue'a, które pojawi się w kioskach już 8 października. Magazyn przygotował dla czytelników małą zapowiedź, publikując w mediach społecznościowych okładkową fotografię aktorki. Większość reakcji internautów była pozytywna, jednak niektórzy fani mieli trudność w rozpoznaniu gwiazdy z pierwszej strony pisma. Pomylili ją między innymi z Anetą Kręglicką

Magdalena Boczarska na okładce Vogue'a

Pojawienie się na okładce Vogue'a to duże wyróżnienie. Do współpracy z magazynem została zaproszona Magdalena Boczarska. Aktorka wzięła udział w plenerowej sesji zdjęciowej, której tłem były warszawskie budynki. Jesienna stylizacja gwiazdy wpasowała się w klimat październikowo-listopadowego wydania pisma. Umieszczona na stronie tytułowej periodyku fotografia przyciągnęła wzrok użytkowników Instagrama, którzy ochoczo wyrazili swoje opinie. 

Internauci zgodnie stwierdzili, że zdjęcie samo w sobie jest bardzo efektowne, jednak trudno rozpoznać na nim pozującą Boczarską. Niektórzy porównali aktorkę do Anety Kręglickiej czy Marceliny Zawadzkiej

 
Gdy zobaczyłam okładkę, byłam pewna, że to pani Aneta Kręglicka. 
Fajna okładka tylko Pani Boczarska zupełnie do siebie niepodobna. 
Ja w pierwszej chwili myślałam, że to Marcelina Zawadzka. Tak przepiękna uroda Pani Boczarskiej została "zagłuszona" - czytamy komentarze zawiedzionych fanów. 

Magdalena Boczarska pochwaliła się na Instagramie współpracą z prestiżowym magazynem. Aktorka w mediach społecznościowych zamieszcza posty dotyczące głównie życia zawodowego. Prywatność zachowuje natomiast wyłącznie dla siebie, a zdjęcia z partnerem to prawdziwa rzadkość.