Qczaj ze łzami w oczach komentuje wyniki wyborów prezydenckich. "Obudziłem się w kraju, w którym lepiej być pijanym pedofilem"

Qczaj postanowił zabrać głos po oficjalnym ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich. Prezydentem został ponownie Andrzej Duda, który nie tylko w czasie kampanii atakował osoby LGBT, ale również wcześniej ułaskawił pedofila, krzywdzącego własną córkę.

Qczaj jako jedna z wielu gwiazd postanowił skomentować wyniki wyborów prezydenckich. W niedzielę minimalną przewagą nad Rafałem Trzaskowskim zwyciężył Andrzej Duda. Ponownie wybrany na urząd prezydent w czasie kampanii wyborczej wspólnie ze swoją partią i przy pomocy TVP atakował m.in osoby LGBT, oskarżając je o bycie "ideologią". Dodatkowo w elitarnym gronie 93 ułaskawionych przez Andrzeja Dudę osób znalazł się pedofil, krzywdzący córkę. Qczaj odniósł się do wyników wyborów w wyjątkowy i bardzo emocjonalny sposób.

Zobacz wideo

Qczaj, płacząc, o wynikach wyborów prezydenckich

Qczaj nagrał InstaStory - nie było skierowane bezpośrednio do jego licznych fanów, ale do mamy trenera. Jako dziecko, Qczaj był molestowany przez przyjaciela rodziny, o czym odważył się opowiedzieć po wielu latach dopiero niedawno. Dodatkowo wyznał jakiś czas temu, że należy do społeczności LGBT. Przez ostatnie tygodnie bez wątpienia czuł się bezpośrednio atakowany przez ubiegającego się o reelekcję prezydenta. Teraz, kiedy Andrzej Duda wygrał z Rafałem Trzaskowskim, w następujących słowach skomentował wyniki wyborów:

Mamo, nie bój się o mnie, bo ja sobie zawsze poradzę, zawsze sobie radziłem i poradzę sobie tym razem.
Dziś obudziłem się w kraju, w którym lepiej być pijanym pedofilem, bo dostaniesz ułaskawienie od prezydenta, niż gejem, niż kimś, kto kocha. I to jest najbardziej przerażające i straszne mamo - mówił ze łzami w oczach.

We wcześniejszych InstaStories wyznał, że Andrzej Duda - choć formalnie jest prezydentem "wszystkich Polaków" - na pewno nie jest jego prezydentem. Powodów było kilka, ale atak na LGBT i ułaskawienie pedofila były głównymi przyczynami. Po tych słowach otrzymał od jednej z obserwatorek takie słowa:

Dostaję odpowiedź od matki: "Jakiego pedofila ułaskawił?! Po co powielać takie głupoty?! Facet odbył karę i jego rodzina poprosiła o zniesienie zakazu zbliżania się, bo im pomaga finansowo itp. Chcą normalnie się kontaktować". To jest przerażające mamo, bo baba ma dwójkę dzieci.

I bez ogródek postanowił wytłumaczyć, co takiego czuje osoba, która zna tego rodzaju temat z autopsji:

I kazałem jej sobie wyobrazić, że w tym momencie facet albo ich ojciec wkłada im ręce w gacie i je gwałci i je bije po twarzy i czy by mu wybaczyła - czy sobie wyobraża wybaczyć takiemu chłopu.
NIE DA SIĘ wybaczyć komuś, kto robi krzywdę swojemu dziecku. NIE DA SIĘ.
I ktoś pisze, że to jest spoko?! Boli mnie to.

Kilkuminutowe nagranie podsumował słowami:

Pomyślałem, że nagram wiadomość do Ciebie, Mamo, i ją udostępnię, żeby ludzie wiedzieli, jak czują się niektóre osoby, jak czują się niektórzy ludzie, jak czuje się w tym kraju człowiek, który był zgwałcony przez pedofila i który idzie w tym momencie na terapię, żeby sobie k***a każdego dnia radzić z życiem.
A w tym kraju pod flagą biało-czerwoną jestem od lat szykanowany. Bo lepiej być pijanym pedofilem. Lepiej być w tym kraju pijanym pedofilem, niż być gejem. To nie jest spoko. To jest straszne.

Qczaj, trzymaj się. Jesteśmy z tobą.

Więcej o: