Rozenek skrytykowana za suknię z Balu TVN-u. Ewa Minge stanęła w jej obronie. "Szept poszedł po sali, że Małgosia jest gruba"

Małgorzata Rozenek na Balu TVN-u pojawiła się w czarnej, bardzo obcisłej kreacji. Fani zarzucili jej, że wyglądała w niej bardzo niekorzystnie. Ewa Minge, która zaprojektowała suknię, zabrała głos.

Małgorzata Rozenek była jedną z najbardziej efektownie ubranych gwiazd na tegorocznym Balu Fundacji TVN "Nie jesteś sam". Obok jej stylizacji nie można było przejść obojętnie. "Perfekcyjna" miała na głowie tiarę oraz biżuterię wartą pół miliona złotych! Do tego kreacja od słynnej polskiej projektantki Ewy Minge. Czarna, ale z połyskiem, dopasowana suknia z mocno ściśniętym gorsetem i rozkloszowanym dołem miała sprawić, że Rozenek będzie podobna do Audrey Hepburn, a według internautów wyglądała jak... Cruella De Mon.

Ewa Minge broni Małgorzaty Rozenek

Po Balu TVN-u media obiegły zdjęcia gwiazd w ich szykownych strojach. Niestety, pod fotografiami Małgosi pojawiło się wiele słów krytyki i zarzuty, że miała za ciasną sukienkę, że jej biust był za bardzo ściśnięty, a w całej stylizacji wyglądała na kilka kilogramów więcej. Internauci pisali też, że winę za to ponosi Ewa Minge, ponieważ to ona zaprojektowała kreację Rozenek. Artystka postanowiła zacząć się bronić.

Historia jednej sukienki... Suknie Haute Couture są szyte ręcznie tygodniami. Każda z nich to swoiste dzieło sztuki. Nad tym moja mistrzyni Monika pracowała długo. Przymiarki, Małgosia Rozenek kompletnie bez fryzury i makijażu. Efekt? Sami widzicie. Fota z ręki, bez polepszaczy i kombinacji. Piękna, zgrabna dziewczyna i mocna sukienka. Taka miała być i była. Tak wyglądają światowe czerwone dywany - zaczęła tłumaczyć Minge.
 

Jak się okazuje, według projektantki, Gosia wypadła niekorzystnie nie przez sukienkę, ale przez złe oświetlenie na Balu TVN-u oraz niebieską ściankę. Błękitne tło sprawiło, że "Perfekcyjna" wyglądała na grubszą, a przecież w rzeczywistości jest bardzo szczupła.

Gosia miała przygotowane na ten wieczór dwie suknie. Był ból głowy - która? Wygrała czarna, przegrała ze światłem. Jak można dać tło w zjadliwym niebieskim kolorze, który tak odbijał światło, że dorzucił cień na sylwetkę, który dodał z 20 cm w obwodzie? Ścianki nie przez przypadek jak świat długi i szeroki są białe lub czarne. Rozumiem zamysł skojarzeniowy ze stacją TVN, ale litości. Aż boli mnie wszystko. Mało kto zauważył złowrogi cień i "szept poszedł po sali Rozenek jest gruba"!

Minge swój wywód zakończyła prostym morałem.

Jak widać na przymiarkach Gocha jest chuda czy też zgrabna, jak kto woli, nie utyła przez dwa dni, więc pozostaje lekcja dla nas... Dzwonić do produkcji, jaki będzie kolor ścianki i natężenie światła i to nie żart!

Jak pewnie sami wiecie, aparat czy kamera zawsze dodają kilka centymetrów czy kilogramów, więc tłumaczenie Ewy Minge jest jak najbardziej zasadne. A jeśli chodzi o Gosię, to ma ona tak dużo dystansu do siebie i poczucia humoru, że z pewnością nie przejęła się negatywnymi opiniami!

Gwiazdy pokazały, jak przygotowywały się na Bal TVN-u. Zobaczcie wideo.

Zobacz wideo

JP

Więcej o: