Maciej Stuhr opowiedział zabawną sytuację, jaka go spotkała. "Chyba już trzeba pogadać z Ibiszem!"

Maciej Stuhr przebywa obecnie na urlopie w polskich Tatrach. Na Facebooku podzielił się z fanami komicznym dialogiem, który odbył z jednym z narciarzy.

Maciej Stuhr rzadko udziela wywiadów i niechętnie dzieli się swoim życiem prywatnym. Jest za to bardzo aktywny w mediach społecznościowych, dzięki którym ma stały kontakt z fanami. 

Zobacz wideo

Kilka dni temu aktor wybrał się na narty w polskie góry, skąd pochwalił się zabawną anegdotką. Opisał sytuację, jaka spotkała go w Kuźnicach, części Zakopanego.

Maciej Stuhr w górach

Mimo że jeżdżę na nartach od trzydziestu pięciu lat, dziś mój debiut na Kasprowym. Przepiękne widoki, jak na załączonym obrazku! Dialog w Kuźnicach  - zaczął Stuhr.
- Pan aktor?
- Tak.
- Z M listów?
- Tak.
- A jak nazwisko?
- Stuhr.
- Syn Maćka Stuhra?

W komentarzach nie brakowało żartów z opisanej sytuacji.

Nie, syn ojca Maćka Stuhra - napisał jeden z internautów. 
Albo ojciec syna Maćka Stuhra - dodała kolejna.
Panie Macieju. Mogło być gorzej. Mogli spytać, czy czasem nie ojciec Jurka.
Chyba już trzeba pogadać z Ibiszem! - czytamy.

No cóż... skoro wzięto go za własnego syna, to chyba znaczy, że nieźle się trzyma, prawda?

embed

MM

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata show-biznesu, zaobserwuj nas na Instagramie >>>>